kilka słów o sobie

rocznik 69. poznań. trzy kobiety w domu - średnia wieku około 13 lat. wiecznie zarobiony manager - finansista, ale na pasje po godzinach jakoś znajduję czas.

Akwarystyka

dawno temu w wieku niewinności stawiałem pierwsze kroki. potem studia, praca, poderwałem wspaniałą kobietę, a po niej (i dzięki niej) pojawiły się jeszcze dwie (6 i 3 lata temu) i nagle zabrakło czasu. ale ponad dwa lata temu dzięki starszej z nich nastąpił powrót do korzeni (a właściwie tyczek bambusowych) i tak zaczęła się moja ponowna przygoda z akwarystyką.

jestem akwarystą w ujęciu tradycyjnym. w moich zbiornikach i zainteresowaniach dominują ryby, natomiast rośliny i ich prawidłowe wykorzystanie traktuję jako niezbędny komponent aranżacji zapewniający rybom odpowiednie warunki do życia. akwarystyka roślinna jako taka, a zwłaszcza modne ostatnio trendy aranżacyjne określane mianem "aquascapingu" leżą poza moimi zainteresowaniami, choć potrafię docenić ich piękno i kunszt twórców takich aranżacji.

od zawsze moja uwaga skupiała się na gatunkach ryb z azji południowo - wschodniej, a w moich baniakach zawsze gościły labiryntowce w różnych konfiguracjach z resztą obsady. najciekawszy egzemplarz dotychczas: samiec buszowca ansorga.

co osiągnąłem w tym czasie:

zacząłem od baniaczka 45L z biotopem pod hodowlę ryb labiryntowych - czyli nie wnikając w szczegóły - azja. udało mi się zainteresować starszą córkę na tyle, że zaczęła od karmienia ryb, potem wyręczyła mnie w interpretowaniu (bezbłędnie to robi) wyników wszytkich testów, gdyż jak na faceta przystało mam z tym problem. w tym czasie druga - młodsza - namiętnie mi ryby odławia z baniaka kiedy tylko jest okazja. tylko moja szanowna małzonka stuka się w czoło jak przechodzi koło baniaków ("... za dużo roślin, za mało ryb..."). chociaż muszę przyznać, że godnie zniosła uciążliwości najświerzszego projektu - 225L - za co bardzo ją cenię i szanuję.

pod koniec 2007 roku 45 litrówka zmieniła aranż na "birmański strumień". w międzyczasie zdobyła wyróżnienie w konkursie krajowym na aranżację zbiornika. od tego czasu baniaczek funkcjonuje beż zadnych praktycznie zmian. mam też mały baniaczek 19L na biurku w pracy. taki tam eksperymencik na bazie gleby wykopanej z ogródka ojca.

długo zbierałem się do postawienia większego baniaka. w końcu projekt ruszył z kopyta w kwietniu 2008 i pod koniec miesiąca zalałem 225L baniak. mam zatem trzy i więcej raczej nie bedzie. pozostałem wierny azji, a żeby dodać smaczku całemu przedsięwzięciu postawiłem go na podłożu glebowym własnego pomyślunku - efektu wielu nocy spedzonych na lekturze źródeł przedewszytkimobcojęzycznych i obserwacjach własnej małej 19L-ki.

Makrofotografia

wszytko zaczęło się od tego, że jak już ma się baniak i chce się nim pochwalić to należy wsadzić coś w łapska, ustawić statyw i pstryknąć kilka fotek. a jak już sobie kupiłem puszkę w prezencie gwiazdkowym w grudniu 2006 to ręcę mnie zaczęły świerzbić. a wiadomo, że nie da się na okrągło focić wciąż tego samego szkła (z resztą nie idzie mi to najlepiej), więc rozszerzyłem krąg swoich zainteresowań o makrofotografię - głównie owady i pajęczaki. czasami też płazy i ptaki no i jak mam puszkę pod ręką, a jestem gdzieś w plenerze (a zawsze mam w takich przypadkach) to focę ciekawe miejsca, aranżacje roślinne - jako inspiracje do ewentualnego późniejszego wykorzystania w akwarystyce. a tak w ogóle lubię po prostu pstrykać z sensem i bez sensu.

na dzień dzisiejszy dysponuję nikonem D80 i trzema szkłami sigmy: 17-70 mm F2.8-4.5 DG, 70 -300 mm F4-5.6 APO DG Makro i 105mm F2.8 DG Macro. wspomagam się od czasu do czasu konwerterem raynox'a

zarówno akwarystyka jak i fotografia zmieniły trochę mój pogląd na rzeczywistość. uświadomiły mi, że spoglądanie na otaczający nas świat z perspektywy "wielkiej stopy" nie oznacza władzy absolutnej. nie jestem broń boże ekologiem - wojownikiem, ale staram się przekazać przynajmniej moim córkom wiedzę i szacunek do otaczającego nas świata - zarówno tego w skali makro jak i mikro. mam nadzieję, że mi się to uda.

pozdrawiam

szymon wiśniewski

wszytkie fotografie użyte na mojej stronie www.mojepasje.ownlog.com zostały wykonane przeze mnie i są moją własnością. wszytkie teksty / artukuły są także moją własnością, moje tłumaczenia bądź opracowania artykułów obcojęzycznych zamieszczam zawsze za zgodą autora i wskazuję jednoznacznie autora tekstu źródłowego.

nie zgadzam się na wykorzystywanie w jakiejkolwiek formie i celu zawartych na tej stronie materiałów bez mojej pisemnej zgody.
ewentualny kontakt do mnie w w/w kwestiach: szymon@wisniewski.biz.pl

||