historia 45L - I aranżacja


Link 02.06.2008 :: 14:19 Komentuj (1)
BANIAK 45L – I ARANZACJA

Start tego baniaczka na przełomie maja i czerca 2006 to był mój powrót do akwarystyki po latach. Zaczęło się wszystko od tego że moja starsza córka dostała od dziadka parę gupików w słoiku. Reakcja była szybka – zakup baniaka z osprzętem po zawyżonych cenach w najbliższym zoologu. Wpuszczanie ryb tuż po zakupie i inne takie pomysły, które wymogła sytuacja.

W końcu obsada została wymieniona na docelową na zasadzie oddania gupików i dokupienia docelowych gatunków.

Opis baniaczka:

pole bitwy: 45L (50 x 30 x 30) + pokrywa
filtracja: wewn - Aqua-Shut super-mini 360, wymieniony po dwóch miesiącach na kaskadę FZN-1
grzanie: tetratec HT 50W
światło: 1 x 14W osram + odbłyśnik, wymienione na 2 x 14W Ferplast AquaSky 6500K przód i Ferplast Aquarelle 10000K tył na belce Aquaboro
nawożenie: tabletki sera florenette A, tropical Aqua plant, w końcu linia nawozów PG, do tego co2 z bimbrowni

podmiany: 8L cotygodniowo na 5L RO + 3L kranówa w początkowym okresie, potem coraż rzadziej, w końcowym okresie tylko dolewki
aranżacja: podkład filtus floran + żwirek; bambusy + lawa wulkaniczna – po dłuższym czasie wywaliłem bambusy i lawę

te co skaczą i pływają: przewinęło się przez ten baniak kilka gatunków ryb labiryntowych z obsadą uzupełniającą. W kolejności:

ryby
bojowniki wspaniałe betta splendens, prętniki karłowate colisa lalia, burzowiec ansorga microctenopoma ansorgii, prętniki pręgowane colisa fasciata
do tego przez jakiś czas grubowargi syjamskie "kosiarki" crosocheilus siamensis i bocje kubotai botia kubotai

krewetki:
krewetki amano cardina japonica,
krewetki filtrujące atyopis moluccensis

ślimole:
ampularia pomacea bridgesii
neritina natalensis, sp.

zielsko: tu było podobnie jak z obsadą, gościło kilka gatunków:
hygrophila corymbosa "minima", hygrophila siamensis, hygrophila difformis "synema", cryptocoryna tropica, cryptocoryna wendtii, cryptocoryna krauterii, microsorium pteropus, rotala wallichii, limnobium

docelowo pozostały zwartki, mikrosoria i limnobium

woda:
no3 – zwykle około 10 ppm - max 20
po4 - 0,5 – to wartość maksymalna, którą zaobserwowałem
fe – zwykle było niemierzalne – max chyba 0,25 ppm
pH – pomiędzy 6.8 a 7.2
kH - 6,0
gH – mierzyłem tylko w początkowym okresie, woda miękka do średnio twardej


fotka z 05.2007 roku - baniak jeszcze na etapie "aranżacji babmusowej"




Fotka z 06.09.2007 roku – ostateczna aranżacja zbiornika


trochę historii
ta aranżacja zakończyła swój chlubny żywot w listopadzie 2007 roku. przez ostatnie miesiące baniak był de facto pozostawiony samemu sobie. do minimum ograniczałem wymianę wody, najczęściej po prostu dolewałem ubytki. w ostatnim okresie nawoziłem tylko k2so4 i żelazem. dno nie było odmulane i jakoś to wszystko w pewnej symbiozie żyło.

z wszystkich ryb, które się przewinęły straciłem przez półtora roku dwa prętniki –w okresie początkowym samiczkę karłowatego i po okresie około roku samca pręgowanego – zastosowałem zbyt intensywną kurację na wrzodzienicę – pędzelkowanie roztworem rivanolu – przy czym samiczka, także zarażona, przeżyła. reszta gatunków była oddawana w "dobre ręcę" bądź lądowała w zaprzyjaźnionym zoologu w ramach wymiany.

najbardziej żałuję tego, iż nie byłem w stanie znaleźć towarzyszki życia dla samca buszowca ansorga i po dwóch miesiącach go wydałem jako osobnika leniwego i osowiałego, a bardzo mi zależało na odchowaniu narybku tego gatunku. z wszystkich gatunków był to też osobnik najbardziej uciążliwy pod względem karmienia, gdyż papu trzeba mu było niemalże podsuwać pod pysk. właściwie tylko wodzenia traktował jako ofiarę i wykazywał w jego obecności instynkty łowieckie, a muszki owocowe - nawet żywe, które po podaniu pływały na tafli zwyczajnie olewał, nie mówiąc już o pokarmach sztucznych.

pozostałe labirynty tarły mi się bezustannie i chociaż właściwie tylko raz odchowywałem narybek w baniaczku tarliskowym - 19L - zawsze udawało mi się odchować część narybku "do wydania". tajemnica sukcesu tkwi moim zdaniem w odpowiednim karmieniu i aranżacji zbiornika. nawet w takim małym baniaku przy odpowiedniej ilości kryjówek dla narybku i bogatej - zróżnicowanej diecie, można ograniczyć wpływ istynktów kanibalistycznych, które przy tych gatunkach zdecydowanie ograniczają przeżywalność młodych osobników.

Ta aranżacja została wyróżniona w fotokonkursie firmy Wromak na „Najpiękniejsze Akwarium) w 2007 roku. pozostał sentyment, zapiski i kilka fotek





||