BANIAK 45L – I ARANZACJA

Start tego baniaczka na przełomie maja i czerca 2006 to był mój powrót do akwarystyki po latach. Zaczęło się wszystko od tego że moja starsza córka dostała od dziadka parę gupików w słoiku. Reakcja była szybka – zakup baniaka z osprzętem po zawyżonych cenach w najbliższym zoologu. Wpuszczanie ryb tuż po zakupie i inne takie pomysły, które wymogła sytuacja.

W końcu obsada została wymieniona na docelową na zasadzie oddania gupików i dokupienia docelowych gatunków.

Opis baniaczka:

pole bitwy: 45L (50 x 30 x 30) + pokrywa
filtracja: wewn - Aqua-Shut super-mini 360, wymieniony po dwóch miesiącach na kaskadę FZN-1
grzanie: tetratec HT 50W
światło: 1 x 14W osram + odbłyśnik, wymienione na 2 x 14W Ferplast AquaSky 6500K przód i Ferplast Aquarelle 10000K tył na belce Aquaboro
nawożenie: tabletki sera florenette A, tropical Aqua plant, w końcu linia nawozów PG, do tego co2 z bimbrowni

podmiany: 8L cotygodniowo na 5L RO + 3L kranówa w początkowym okresie, potem coraż rzadziej, w końcowym okresie tylko dolewki
aranżacja: podkład filtus floran + żwirek; bambusy + lawa wulkaniczna – po dłuższym czasie wywaliłem bambusy i lawę

te co skaczą i pływają: przewinęło się przez ten baniak kilka gatunków ryb labiryntowych z obsadą uzupełniającą. W kolejności:

ryby
bojowniki wspaniałe betta splendens, prętniki karłowate colisa lalia, burzowiec ansorga microctenopoma ansorgii, prętniki pręgowane colisa fasciata
do tego przez jakiś czas grubowargi syjamskie "kosiarki" crosocheilus siamensis i bocje kubotai botia kubotai

krewetki:
krewetki amano cardina japonica,
krewetki filtrujące atyopis moluccensis

ślimole:
ampularia pomacea bridgesii
neritina natalensis, sp.

zielsko: tu było podobnie jak z obsadą, gościło kilka gatunków:
hygrophila corymbosa "minima", hygrophila siamensis, hygrophila difformis "synema", cryptocoryna tropica, cryptocoryna wendtii, cryptocoryna krauterii, microsorium pteropus, rotala wallichii, limnobium

docelowo pozostały zwartki, mikrosoria i limnobium

woda:
no3 – zwykle około 10 ppm - max 20
po4 - 0,5 – to wartość maksymalna, którą zaobserwowałem
fe – zwykle było niemierzalne – max chyba 0,25 ppm
pH – pomiędzy 6.8 a 7.2
kH - 6,0
gH – mierzyłem tylko w początkowym okresie, woda miękka do średnio twardej


fotka z 05.2007 roku - baniak jeszcze na etapie "aranżacji babmusowej"




Fotka z 06.09.2007 roku – ostateczna aranżacja zbiornika


trochę historii
ta aranżacja zakończyła swój chlubny żywot w listopadzie 2007 roku. przez ostatnie miesiące baniak był de facto pozostawiony samemu sobie. do minimum ograniczałem wymianę wody, najczęściej po prostu dolewałem ubytki. w ostatnim okresie nawoziłem tylko k2so4 i żelazem. dno nie było odmulane i jakoś to wszystko w pewnej symbiozie żyło.

z wszystkich ryb, które się przewinęły straciłem przez półtora roku dwa prętniki –w okresie początkowym samiczkę karłowatego i po okresie około roku samca pręgowanego – zastosowałem zbyt intensywną kurację na wrzodzienicę – pędzelkowanie roztworem rivanolu – przy czym samiczka, także zarażona, przeżyła. reszta gatunków była oddawana w "dobre ręcę" bądź lądowała w zaprzyjaźnionym zoologu w ramach wymiany.

najbardziej żałuję tego, iż nie byłem w stanie znaleźć towarzyszki życia dla samca buszowca ansorga i po dwóch miesiącach go wydałem jako osobnika leniwego i osowiałego, a bardzo mi zależało na odchowaniu narybku tego gatunku. z wszystkich gatunków był to też osobnik najbardziej uciążliwy pod względem karmienia, gdyż papu trzeba mu było niemalże podsuwać pod pysk. właściwie tylko wodzenia traktował jako ofiarę i wykazywał w jego obecności instynkty łowieckie, a muszki owocowe - nawet żywe, które po podaniu pływały na tafli zwyczajnie olewał, nie mówiąc już o pokarmach sztucznych.

pozostałe labirynty tarły mi się bezustannie i chociaż właściwie tylko raz odchowywałem narybek w baniaczku tarliskowym - 19L - zawsze udawało mi się odchować część narybku "do wydania". tajemnica sukcesu tkwi moim zdaniem w odpowiednim karmieniu i aranżacji zbiornika. nawet w takim małym baniaku przy odpowiedniej ilości kryjówek dla narybku i bogatej - zróżnicowanej diecie, można ograniczyć wpływ istynktów kanibalistycznych, które przy tych gatunkach zdecydowanie ograniczają przeżywalność młodych osobników.

Ta aranżacja została wyróżniona w fotokonkursie firmy Wromak na „Najpiękniejsze Akwarium) w 2007 roku. pozostał sentyment, zapiski i kilka fotek

Name:

Komentarze:

02.10.2012, 20:00 :: 92.99.200.240
IoViDbYGnwdNxVmW
Witam,proszę zauważyć, że ja nie mam za złe, że miasto suopsornje sport i że akurat OKH dostał dotację z budżetu miasta. Dla mnie, jako postronnego obserwatora, dość kreatywnym wydaje się źrf3dło finansowania, a więc program profilaktyki przeciwko alkoholizmowi i uzależnieniom. Fakt faktem: zgodnie z uchwałą, na ktf3rą się Pan powołuje, to kluby i stowarzyszenia sportowe występują o dotację, ktf3rą miasto przyznaje lub nie. Jak rozumiem, to władze klubu wystąpiły o dotację ze środkf3w przeznaczonych na profilaktykę uzależnień. Czy klub starał się o miejskie środki rozdysponowane na sport? Tego nie wiem, ale jeśli prf3bował, to rozumiem, że nie udało się. W takim razie niech mf3j tekst będzie dla władz klubu małą "ściągą" (oczywiście traktowaną z rezerwą) na temat tego, skąd jeszcze można by wyciągnąć pieniądze na działalność klubu.Zupełnie inną sprawą jest to, czy miasto przyznaje dotacje sprawiedliwie, czy nie Ale to jest raczej temat na odrębną dyskusję.Co do uzyskiwania informacji z UM: z tym bywa BARDZO rf3żnie i na pewno nie wszystko da się załatwić telefonicznie. Telefonowałem, gdy przygotowywałem teksty o giełdzie staroci ( i ). Nikt nie potrafił mi udzielić konkretnej odpowiedzi, odsyłano mnie od Annasza do Kajfasza Wyszło na to, że wiceburmistrz Pawłowski był JEDYNĄ OSOBĄ, ktf3ra potrafiła udzielić odpowiedzi na BANALNE pytanie: czy 15. maja 2011 roku na oleśnicki rynku odbyła się giełda staroci? Zresztą całą sytuację już opisałem wcześniej Rozumiem w sprawy skomplikowane, wymagające poszperania w dokumentach na nie trzeba poczekać Ale okazuje się, że nawet w sprawach bardzo błahych i pozornie prostych otrzymanie informacji nie zawsze jest takie proste, jak by się mogło wydawać Pozdrawiam,DS