brzanka sumatrzańska


Link 02.07.2008 :: 20:27 Komentuj (1)
brzanka sumatrzańska puntius anchisporus (Vaillant, 1902)

kilka słów wyjaśnienia w kwestii nazewnictwa


W polskim nazewnictwie przyjmuje się, iż polska nazwa Brzanka sumatrzańska odnosi się do gatunku Puntius tetrazona (Bleeker, 1855), prawdopodobnie nazwa ta została zaczerpnięta z nazwy w języku angielskim - "Sumatra barb". Problem wynika natomiast z faktu, iż gatunek zwyczajowo sprzedawany w Polsce pod tą nazwą (fotki poniżej w tekście) to nie Puntius tetrazona tylko Puntius anchisporus.

I generalnie wystarczyłoby uściślić, że brzanka sumatrzańska to [i]p.anchisporus[/i] gdyby nie to że [i]puntius anchisporus[/i] na Sumatrze nie występuje (tylko na Borneo) więc nazwa jest generalnie bezsensowna (bardziej pasowałaby brzanka borneańska po prostu) Powieliliśmy zatem niejako błąd w nazewnictwie Anglosasów.

Natomiast [i]Puntius tetrazona[/i] występuje na Sumatrze i owszem (także na Borneo), ale nie wygląda tak jak na zamieszczonych zdjęciach. [i]Puntius tetrazona[/i] ma płetwy brzuszne całe koloru czarnego, a nie czerwonego i pręga pionowa boczna jest niepełna (nie sięga do samego dołu) i te ryby generalnie nie są sprowadzane jak i hodowane w naszym kraju
Niestety nie posiadam własnych zdjęć tego gatunku ale są do odnalezienia w internecie.

pochodzenie
Borneo

środowisko
pH w granicach 6,5 - 7,5, woda średnio twarda o temp. pomiędzy 22 a 26C

rozmiar
do około 6,5 - 7,0 cm.

dymorfizm
samice charakteryzują się budową bardziej zaokrągloną od samców. dodatkowo samce szczycą się żywszym ubarwieniem, zwłaszcza okolice pyska i końcówki płetw są bardziej czerwono uwydatnione


b.sumatrzańska o typowym zabarwieniu

charakterystyka
ryba o bardzo charakterystycznym wyglądzie - czterech czarnych pionowych pręgach przebiegających w poprzeg linii bocznej ciała przy czym pierwsza pręga zwykle przechodzi na wysokości oka, a ostatnia u nasady płetwy ogonowej. Płetwy brzuszne są czerwonawe i to odróżnia ten gatunek brzanki od puntius tetrazona - która posiada płetwy brzuszne czarne.

Występują oczywiście inne odmiany barwne uzyskane drogą hodowlaną, takie jak brzanka mszysta czy też odmiany albinotyczna i ksantoryczna


b.mszysta

jest rybą stadną o strukturze hierarchicznej ustalanej w trakcie ciągłych gonitw i potyczek w akwarium. ten gatunek brzanki (jak większość) uważany jest za towarzyski i nadaje się do akwarium wielogatunkowego, ale nie ze wszytkimi gatunkami ryb. najczęściej przestrzega się przed chowem sumatrzaków z gatunkami o wydłużonych bądź weloniastych płetwach (skalary, guraminy) z uwagi na to, że mogą podgryzać im płetwy. istnieje też szereg opinii o tym, iż agresja zewnątrz - gatunkowa maleje wraz ze wzrostem ilości brzanek w akwarium. Czyli w większych grupach zwykle zajmują się gonitwami i potyczkami wśród przedstawicieli swojego gatunku i nie zwracają specjalnej uwagi na ryby innych gatunków. Generalnie teza, iż brzanki obgryzają płetwy gatunkom z "wąsami" jest faworyzowana i to osąd uzasadniony. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Przy dużym stadzie i wymianie co jakiś czas kilku osobników (w tym samca alfa) w stadzie brzanek ciągle trwa walka o dominację i innymi gatunkami ryb się w ogóle nie interesują. To patent który się u mnie sprawdza w 100% ale trzeba na bieżąco obserwować i reagować w razie potrzeby Moje stadko składające się z 35 sztuk (20 mszystych i 15 "pręgowanych") zamieszkujące zbiornik 225L wraz z haremem gurami faktycznie tylko sporadycznie zwraca uwagę na towarzystwo tych drugich i jest to bardziej ciekawość niż zachowania typowo agresywne.

Zapewniając temu gatunkowi odpowiednie warunki do życia, czyli przede wszystkim odpowiedni litraż (obserwując żywiołowość tych ryb nie zdecydowałbym się na ich pielęgnację w akwarium mniejszym niż przynajmniej 80 cm długości i około 40 cm szerokości) oraz aranżację opartą przede wszystkim na dużej ilości roślin z uwzględnieniem wolnej przestrzeni do pływania, i wprowadzając do takiego zbiornika stadko składające się z przynajmniej kilkunastu osobników myślę że nie musimy obawiać się agresywności tego gatunku w stosunku do innych współmieszkańców.

Inną kwestią jeśli chodzi o ilość osobników jest fakt, iż wprowadzone do mniejszego zbiornika brzanki w ilości kilku sztuk po prostu nie prezentują się efektownie jako stado. jestem też osobiście zwolennikiem rozwiązań takich, iż posiadając relatywnie duży zbiornik lepiej jest wprowadzić do niego maksymalnie dwa / trzy gatunki ryb stadnych o podobnych wymaganiach, niż wprowadzać dużą ilość różnych gatunków w mniejszych ilościach egzemplarzy.



podstawowym pokarmem, którym karmię brzanki jest pokarm płatkowany (między innymi tetra pro vegetable, nutrafin max, tropical supervit granulat) wzbogacając go od czasu do czasu parzoną sałatą, szpinakiem, a także pokarmem żywym typu wodzeń. brzanki są żarłoczne i bez względu na to jak często i w jakich ilościach będziemy je dokarmiać i tak zawsze będą sprawiały wrażenie wiecznie głodnych i skupiały się w okolicach przedniej szyby jak tylko zauważą osobę zbliżającą się do akwarium. nie ulegajmy temu złudnemu wrażeniu i nie przekarmiajmy ich. możemy doprowadzić do otłuszczenia. Ja karmię wszystkie ryby raz dziennie i muszę przyznać że dokarmianie roślin związkami pochodzącymi z rozkładu pokarmu dla ryb przy brzankach jest raczej niemożliwe.
brzanki sprawiają też kłopot w dokarmianiu pozostałych, zwłaszcza bardziej ospałych, gatunków ryb gdyż ich temperament i żarłoczność sprawia, iż trzeba się nieźle nagimnastykować by zapewnić pożywienie także innym gatunkom (choćby gurami jak w moim przypadku), a zwłaszcza gatunkom ryb dennych.

no i ostatnia kwestia związana z ich żarłocznością - musimy się liczyć z tym, że ogołocą nam łodygi roślin o bardzo delikatnych liściach i to bez względu na to ile pokarmu roślinnego sami im dostarczymy. w moim zbiorniku jeden pęd limnophilii trzymam tylko i wyłącznie w celu zapewnienia brzankom dostępu do naturalnego pożywienia roślinnego. inne z moich gatunków roślin na szczęście pozostawiają w spokoju.





||