brzanka sumatrzańska puntius anchisporus (Vaillant, 1902)

kilka słów wyjaśnienia w kwestii nazewnictwa


W polskim nazewnictwie przyjmuje się, iż polska nazwa Brzanka sumatrzańska odnosi się do gatunku Puntius tetrazona (Bleeker, 1855), prawdopodobnie nazwa ta została zaczerpnięta z nazwy w języku angielskim - "Sumatra barb". Problem wynika natomiast z faktu, iż gatunek zwyczajowo sprzedawany w Polsce pod tą nazwą (fotki poniżej w tekście) to nie Puntius tetrazona tylko Puntius anchisporus.

I generalnie wystarczyłoby uściślić, że brzanka sumatrzańska to [i]p.anchisporus[/i] gdyby nie to że [i]puntius anchisporus[/i] na Sumatrze nie występuje (tylko na Borneo) więc nazwa jest generalnie bezsensowna (bardziej pasowałaby brzanka borneańska po prostu) Powieliliśmy zatem niejako błąd w nazewnictwie Anglosasów.

Natomiast [i]Puntius tetrazona[/i] występuje na Sumatrze i owszem (także na Borneo), ale nie wygląda tak jak na zamieszczonych zdjęciach. [i]Puntius tetrazona[/i] ma płetwy brzuszne całe koloru czarnego, a nie czerwonego i pręga pionowa boczna jest niepełna (nie sięga do samego dołu) i te ryby generalnie nie są sprowadzane jak i hodowane w naszym kraju
Niestety nie posiadam własnych zdjęć tego gatunku ale są do odnalezienia w internecie.

pochodzenie
Borneo

środowisko
pH w granicach 6,5 - 7,5, woda średnio twarda o temp. pomiędzy 22 a 26C

rozmiar
do około 6,5 - 7,0 cm.

dymorfizm
samice charakteryzują się budową bardziej zaokrągloną od samców. dodatkowo samce szczycą się żywszym ubarwieniem, zwłaszcza okolice pyska i końcówki płetw są bardziej czerwono uwydatnione


b.sumatrzańska o typowym zabarwieniu

charakterystyka
ryba o bardzo charakterystycznym wyglądzie - czterech czarnych pionowych pręgach przebiegających w poprzeg linii bocznej ciała przy czym pierwsza pręga zwykle przechodzi na wysokości oka, a ostatnia u nasady płetwy ogonowej. Płetwy brzuszne są czerwonawe i to odróżnia ten gatunek brzanki od puntius tetrazona - która posiada płetwy brzuszne czarne.

Występują oczywiście inne odmiany barwne uzyskane drogą hodowlaną, takie jak brzanka mszysta czy też odmiany albinotyczna i ksantoryczna


b.mszysta

jest rybą stadną o strukturze hierarchicznej ustalanej w trakcie ciągłych gonitw i potyczek w akwarium. ten gatunek brzanki (jak większość) uważany jest za towarzyski i nadaje się do akwarium wielogatunkowego, ale nie ze wszytkimi gatunkami ryb. najczęściej przestrzega się przed chowem sumatrzaków z gatunkami o wydłużonych bądź weloniastych płetwach (skalary, guraminy) z uwagi na to, że mogą podgryzać im płetwy. istnieje też szereg opinii o tym, iż agresja zewnątrz - gatunkowa maleje wraz ze wzrostem ilości brzanek w akwarium. Czyli w większych grupach zwykle zajmują się gonitwami i potyczkami wśród przedstawicieli swojego gatunku i nie zwracają specjalnej uwagi na ryby innych gatunków. Generalnie teza, iż brzanki obgryzają płetwy gatunkom z "wąsami" jest faworyzowana i to osąd uzasadniony. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Przy dużym stadzie i wymianie co jakiś czas kilku osobników (w tym samca alfa) w stadzie brzanek ciągle trwa walka o dominację i innymi gatunkami ryb się w ogóle nie interesują. To patent który się u mnie sprawdza w 100% ale trzeba na bieżąco obserwować i reagować w razie potrzeby Moje stadko składające się z 35 sztuk (20 mszystych i 15 "pręgowanych") zamieszkujące zbiornik 225L wraz z haremem gurami faktycznie tylko sporadycznie zwraca uwagę na towarzystwo tych drugich i jest to bardziej ciekawość niż zachowania typowo agresywne.

Zapewniając temu gatunkowi odpowiednie warunki do życia, czyli przede wszystkim odpowiedni litraż (obserwując żywiołowość tych ryb nie zdecydowałbym się na ich pielęgnację w akwarium mniejszym niż przynajmniej 80 cm długości i około 40 cm szerokości) oraz aranżację opartą przede wszystkim na dużej ilości roślin z uwzględnieniem wolnej przestrzeni do pływania, i wprowadzając do takiego zbiornika stadko składające się z przynajmniej kilkunastu osobników myślę że nie musimy obawiać się agresywności tego gatunku w stosunku do innych współmieszkańców.

Inną kwestią jeśli chodzi o ilość osobników jest fakt, iż wprowadzone do mniejszego zbiornika brzanki w ilości kilku sztuk po prostu nie prezentują się efektownie jako stado. jestem też osobiście zwolennikiem rozwiązań takich, iż posiadając relatywnie duży zbiornik lepiej jest wprowadzić do niego maksymalnie dwa / trzy gatunki ryb stadnych o podobnych wymaganiach, niż wprowadzać dużą ilość różnych gatunków w mniejszych ilościach egzemplarzy.



podstawowym pokarmem, którym karmię brzanki jest pokarm płatkowany (między innymi tetra pro vegetable, nutrafin max, tropical supervit granulat) wzbogacając go od czasu do czasu parzoną sałatą, szpinakiem, a także pokarmem żywym typu wodzeń. brzanki są żarłoczne i bez względu na to jak często i w jakich ilościach będziemy je dokarmiać i tak zawsze będą sprawiały wrażenie wiecznie głodnych i skupiały się w okolicach przedniej szyby jak tylko zauważą osobę zbliżającą się do akwarium. nie ulegajmy temu złudnemu wrażeniu i nie przekarmiajmy ich. możemy doprowadzić do otłuszczenia. Ja karmię wszystkie ryby raz dziennie i muszę przyznać że dokarmianie roślin związkami pochodzącymi z rozkładu pokarmu dla ryb przy brzankach jest raczej niemożliwe.
brzanki sprawiają też kłopot w dokarmianiu pozostałych, zwłaszcza bardziej ospałych, gatunków ryb gdyż ich temperament i żarłoczność sprawia, iż trzeba się nieźle nagimnastykować by zapewnić pożywienie także innym gatunkom (choćby gurami jak w moim przypadku), a zwłaszcza gatunkom ryb dennych.

no i ostatnia kwestia związana z ich żarłocznością - musimy się liczyć z tym, że ogołocą nam łodygi roślin o bardzo delikatnych liściach i to bez względu na to ile pokarmu roślinnego sami im dostarczymy. w moim zbiorniku jeden pęd limnophilii trzymam tylko i wyłącznie w celu zapewnienia brzankom dostępu do naturalnego pożywienia roślinnego. inne z moich gatunków roślin na szczęście pozostawiają w spokoju.

Name:

Komentarze:

02.10.2012, 21:15 :: 193.140.135.230
LvYOoWBBGGzJwbfT
Jacek pisze:Ma pan racje ze procentowo przewf3z towarf3w troprnastem samochodowym u nas jest trochę większy niż w Zachodniej EuropieW ZE dużo role odgrywa transport wodny. Ktf3ry w Polsce został całkowicie zniszczony. Kilkanaście lat temu na Wisłę i Odrze pływały barki z towarami. W Warszawie i Wrocławiu były szkoły ktf3re szkoliły oficerf3w do obsługi taboru śrf3dlądowego. /Szkoła Żeglugi Śrf3dlądowej/. Był to najtańszy transport i ekologiczny. Nasze barki pływały po całej Europie. Często można było spotkać je w HamburguWadą transportu wodnego jak i kolej jest konieczność przeładunku towary co bardzo powiększa koszty. Rozwf3j kolei nie rozwiąże problemu przewozu towarf3w ani ludzi Zawsze trzeba dostarczyć towar samochodem a pf3źniej odbiorcy. Przy przewozach dom-dom to staje się nieopłacalne. Modernizacja kolei jest nastawiona na szybkość i komfort pasażerf3w. W tym kierunku idzie cały świat. Szybka i komfortowa kolej staje się konkurencja dla samochodu jak i samolotu. Przy masowych ładunkach gdzie wyładunek jest bezpośrednio u odbiorcy kolej zdaje egzamin.a0Samochody osobowe. W ZE transport publiczny jest dobrze zorganizowany. Dlatego duże miasta mogą sobie pozwolić na rożnego rodzaju bariery ograniczające wjazd do swoich centrf3wa0. Na tle ZE Polska wygląda bardzo złe. U nas cały czas panuje monopolista PKS, ktf3ry dość skutecznie blokuje konkurencja. Tam gdzie mieszkam jest tylko jedno bezpośrednie połączenie z Warszawy. Większość mieszkańcf3w pracuje lub uczy się a0właśnie tam ia0 jedynym troprnastem jest własny samochf3d.Dużym problemem są duże ciężarf3wki zwane TIR-ami. Możemy narzekać ze niszczą drogi, wyprzedzają .a0 Ilość TIR-f3w będzie zwiększała się i nic na to nie poradzimy. Transport to rozwf3j kraju. Spf3jrzmy jak siec autostrad oplata ZE a jak to mizernie wygląda u nas. Daleko jest nam do nich. Bez autostrad i drf3g szybkiego ruchu kraj stanie. Po prostu nie ma żadnego zamiennika dla TIR-f3w. To trzeba zrozumieć nie ma rozwoju państwa bez dobrych nowoczesnych drf3g ktf3rych ciągle mamy mało. Tranzytu tez nie zatrzymamy. TIR-y jeżdżą nie tylko po drogach Polskich ale po całej Europie. Pomysł żeby ciężarf3wki wozić koleją nie jest nowy. Chciał go wprowadzić min. Syryjczyk. Tyko jak obliczył ile potrzeba do tego pociągf3w o długości kilku kilometrf3w to szybko wycofał się z tego pomysłu.Uważam ze PO jest jedyna partia ktf3ra zrozumiała problem Polski. Budując autostrady, drogi szybkiego ruchu wyciąga nas z zacofania cywilizacyjnego. Pomysł Zielonych o transporcie TIR-f3w koleją czy budowa najpierw drf3g lokalny uważam za nie przemyślany ale możemy podyskutować.Wysokie opląty za przejazd TIR-f3w ma na celu zmniejszyć ich ilość. Myślę ze to pomogło. Nie woza już powietrza.Budowa drf3g lokalnych i remonty to dobry pomysł. Tylko najpierw autostrady i drogi szybkiego ruchu a pf3źniej drogi lokalne. W innej kolejności cały ruch TIR-f3w zostanie właśnie skierowany na te drogi co tez obserwujemy.a0a0