prętnik pręgowany colisa fasciata

pochodzenie: Indie, Pakistan, Nepal, Bangladesz
środowisko: pH: 6.0-7.5, kH: 4-15, temp: 24-28C
rozmiar: do około 12 cm
dymorfizm: samiec intensywniej ubarwiony



charakterystyka: gatunek z rodziny guramiowatych, podrzędu błędnikowców (labiryntowce). specyficzny aparat oddechowy (potocznie zwany labiryntem) pozwala im oddychać powietrzem znad tafli wody. trzeba zatem zwracać uwagę hodując pływające gatunki roślin by zapewnić prętnikom dostęp do tafli wody. bez tego mogą się udusić. jest to gatunek towarzyski, poza okresem tarła gdzie samiec broniąc gniazda staje się dość agresywny, przy czym jest to agresja przede wszytkim wewnątrz gatunkowa, a zatem trzymanie dwóch samców w zbyt małym akwarium bez odpowiedniej aranżacji może się zakończyć tragicznie dla samca zdominowanego. jest to typowe zachowanie samca terytorialnego i ma niewiele wspólnego z typową agresywnością niektórych gatunków ryb. chodzi tu po prostu o obronę własnego rewiru. z uwagi na temperament samca dobrze jest też trzymać go w haremie z przynajmniej dwoma samicami.



w moim 45L baniaku gęsto zarośniętym przez pewien czas pływały dwa wyrośnięte samce i kilka samic. ze względu na dużą biomasę roślin nie zakończyło się to tragicznie ale utarczki były na porządku dziennym zatem samca dominanta wydałem i jego miejsce zajął samiec kolejnego pokolenia. jednego samca teżkiedys straciłem po zastosowaniu zbyt drastycznej kuracji.

45L to trochę mało dla haremu tego gatunku (zalecam przynajmniej dwukrotnie większy litraż zwłaszcza dla hodowców bez doświadczenia). przy czym tak na prawdę nie litraż ma znaczenie w hodowli ryb terytorialnych ale powierzchnia dna, w przypadku błędnikowców nie zalecam akwariów wysokich - max. do 40 cm. przy powierzchni dna jak w moim przypadku - czyli 1500 cm2 samiec w okresie tarła traktuje właściwie cały zbiornik jako swój rewir i trzeba na prawdę gęsto obsadzić baniak by pozostałe towarzystwo mogło mu zejść z oczu.

w okresie tarła samiec buduje gniazdo na powierzchni wody z pęcherzyków powietrza. przy czym nie używa do tego koniecznie kawałków roślin lub pływających liści. radzi sobie i bez nich - ważne by znalazł w baniaku kąt bez ruchu tafli wody - gniazdo mu się wtedy nie rozpada. gdy samiec zbudował gniazdona powierzchni nie zalecam podmian wody. spuszczenie części wody, zwłaszcza gdy gniazdojest przylepione bokiem do szyby - a często u mnie tak sie zdarzało - powoduje że misterna kostrukcja ulega zniszczeniu.

po zbudowaniu gniazda samiec zapędza samicę pod gniazdo i oplatając ją wyciska z niej ikrę którą zapładnia.

moim skromnym zdaniem z wszytkich gatunków prętników jest to gatunek najładniejszy i u mnie gościł dość długo, choć nie jest bardzo popularny i niełatwo go nabyć. często w sklepach akwarystycznych mylony jest z podobnym gatunkiem - prętnikiem wargaczem. to tyle na początek. własnymi doświadczeniami z odchowaniem narybku błędnikowców podzielę się mam nadzieję wkrótce gdy czas pozwoli.
Name:

Komentarze: