AKWARIA BIOTOPOWE – AZJA płd.-wsch.


Link 30.05.2008 :: 16:47 Komentuj (4)
I. WSTĘP

Artykuł napisałem dla akwarystów którym szczególnie bliskie są gatunki ryb zamieszkujące kontynent azjatycki i cechuje ich "konserwatywne"; podejście do kwestii łączenia gatunków w akwariach. Ale myślę ze każdy znajdzie tu cos dla siebie.. Uwzględniłem obszar Indii i Azji południowo-wschodniej. Celem moim było nie tylko przedstawienie gatunków, które można hodować w ramach zharmonizowanej obsady w akwariach o określonym litrażu, ale przede wszystkim przekazanie sugestii odnośnie aranżacji akwariów, które (w uproszczeniu); mogłyby spełniać najistotniejsze kryteria typowych zbiorników biotopowych z tego kontynentu.


Definiując dane środowisko wodne występujące w poszczególnych biotopach Azji południowo - wschodniej zastosowałem poniższe kryteria, na które powinno się zwrócić uwagę w celu zapewnienia naszym podopiecznym warunków jak najbardziej zbliżonych do naturalnych:


* Przykładowe ekosystemy
* Właściwości fizyko-chemiczne wody (zakres odczynu pH (woda kwaśna / zasadowa), twardość ogólna (gH), twardość węglanowa (kH), temperatura
* Podłoże
* Aranżacja
* Roślinność
* Obsada
* Przykładowe obsady w akwariach

Chciałbym podkreślić przy tym że różnice środowiskowe są na tyle bogate iż często ryby różnych gatunków występujące na tym samym obszarze a nawet w tej samej rzece ale w innych jej częściach (górny/dolny bieg rzeki, nurt główny, brzeg, rozlewiska) wymagają odmiennych warunków i ich wspólne występowanie w akwarium nie zawsze jest możliwe. Co więcej, odwzorowując naturalne biotopy akwarysta często staje przed dylematem czy hodowla w zbiorniku ryb które koegzystują w naturalnym środowisku jest z jego punktu widzenia akceptowana gdyż często prowadzi do eliminacji jednego gatunku przez drugi z uwagi na tzw. "łańcuch pokarmowy". Dla wielu z nas aż tak bardzo "naturalistyczne" podejście to tego tematu jest nie do przyjęcia.


II. BIOTOPY AZJATYCKIE

strumień/rzeka w Azji południowo – wschodniej
przykładowe ekosystemy: rzeki Amudaria, Chao Praya, Irrawadda, Mekong
parametry wody: woda kwaśna pH = 6.0 – 6.5, bardzo miękka / miękka gH = 8, temp. = 26-29 C
podłoże: żwirek, piasek rzeczny
aranżacja: korzenie, zbiornik z licznymi kryjówkami dość gęsto obsadzony roślinami
rośliny: krynia tajlandzka crinum thaianum, różdżyce ceratopteris, nadwódki hygrophile, zwartki cryptocoryne, grzybień/lotos nymphaea lotus
gatunki ryb: kozowate (bocje, piskorki), karpiowate (brzanki, danio, razbory, grubowargi), sumowate (sumik szklisty), sumy wędrowne (sum rekini), przylgowate (śliz Robertsa)

przykładowe obsady:

akwarium 45L (50x30x30)
1.razbora (Hegla, karłowata, czerwonopręga, karłowata) x 8-10 + Piskorek (kuhla, myersa) x 4-6
2.brzanka pięciopręga x 8/10

akwarium 54L (60x30x30)
1. razbora (jak wyżej) x 10 + piskorek (jak wyżej)
2. brzanka wysmukła x 8-10

akwarium 72L (80x30x30)
1. brzanka pięciopręga x 8/10 + piskorek (kuhla,Myersa) x 4-6

akwarium 96L (60x40x40)
1. danio tęczowy/pręgowany x 10 + bocja pręgowana/karłowata x 4/6

akwarium 112L (80x35x40)
1. danio tęczowy/pręgowany x 10 + piskorek x 6
2. brzanka + śliz Roberta x 6

akwarium 128L (80x40x40)
1. sumik szklisty x 10 + bocja pręgowana x 6

akwarium 160L (100x40x40)
1.sumik szklisty x 10 + śliz Roberta x 6

akwarium 200L (100x50x40)
1. danio malabarski x 12 + bocja pręgowana x 6
2. brzanka sumatrzańska x 15 + grubowarg syjamski x 4

akwarium 240L (120x40x40)
1. brzanka sumatrzańska x 10 + Danio tęczowy/malabarski x 10
2. grubowarg dwubarwny „labeo” x 1/2 + danio malabarski x 15

akwarium > 300L
1. sum rekini - stadko - basen!
2. brzanka rekinia x 10 + bocja wspaniała x 10 (1000L)
3. grubowarg dwubarwny "labeo" x 6/8

"czarne wody" południowo-wschodniej Azji

przykładowe ekosystemy: leśne bajora
parametry wody: woda kwaśna pH = 5.5 / 6.5, bardzo miękka / miękka kH 0 - 4, gH < 8, temp. = 27-29 C
podłoże: żwirek, glina, torf
aranżacja: korzenie torfowe, tyczki bambusowe, zbiornik z licznymi kryjówkami dość gęsto obsadzony roślinami, bardzo słaby/brak przepływu wody, wskazana filtracja denna, słabe/umiarkowane oświetlenie
rośliny: zwartki cryptocoryne, grzybień/lotos nymphaea lotus, ponikło igłowate eleocharis acicularis, pistia pistia stratiotes, różdżce ceratopteris, mikrosoria, limnofilie, barklaje
gatunki ryb: guramiowate (gurami, prętniki, bojowniki), karpiowate (razbory zwłaszcza razbora klinowa, borneańska), kozowate (bocje, piskorki),

przykładowe obsady:

akwarium 45L (50x30x30)
1.razbora (klinowa,borneańska) x 8/10 + bojownik 1+2/3
2.prętnik karłowaty 1+2/3 + bocja karłowata x 4
3.prętnik lub bojownik jak wyżej + Piskorek (kuhla, Myersa) x 4-6

akwarium 54L (60x30x30)
1. prętnik karłowaty 1+2, razbora (klinowa, borneańska) x8
2. bojownik 1+2, bocja karłowata x5

akwarium 72L (80x30x30)
1. prętnik karłowaty (2 x 1+2) + Piskorek (k.,m.) x4-6
2. razbora x 10 + bocja karłowata x 6

akwarium 96L (60x40x40)
1. prętnik wargacz 1+2/3 + razbora x 8/10

akwarium 112L (80x35x40)
1. gurami mozaikowy 1+2/3 + bocja pręgowana x x6
2. prętnik pręgowany 1+2/3 + razbora x 10

akwarium 128L (80x40x40)
1.bojownik 2x (1 +2) + razbora x 10
2.prętnik wargacz 1 + 2/3/4 + bocja pręgowana x 6
3.prętnik pręgowany 1 +2/3/4 + razbora x 10

akwarium 160L (100x40x40)
1. gurami dwuplamy / marmurkowy 1+2/3/4 + bocje/razbory

akwarium 200L (100x50x40)
1. gurami mozaikowy 2 x (1+2) + bocje pręgowane
2. gurami dwuplamy/marmurkowy 1 +3/4 + razbory x 15 + bocje karłowate x 6

akwarium 240L (120x40x40)
1. gurami dwuplamy/marmurkowy (2 x 1+2) + razbory
2. gurami mozaikowy 1 +2/4 + bocja wspaniała x 5

akwarium > 300L
1. gurami drobnołuski x 2 (para) + razbora x 15
2. gurami całujący 1+1

namorzynowe rozlewisko przy ujściu rzeki

parametry wody: odczyn zasadowy pH= 7.2 - 8.0, średnio twarda/twarda gH = 10 - 20, temp. 24 - 28 C , woda zasolona, wydajna filtracja
podłoże: piasek koralowy,
aranżacja: korzenie namorzynowe, można zalać akwarium do połowy wysokości, usypać plażę i w piasku ponad powierzchnią wody zasadzić sadzonki mangrowca i pozwolić im rosnąć ponad poziomem wody. Konieczne częste przycinanie by zmieściły się w akwarium. Taka aranżacja pozwala na obserwację zachowania strzelczykowatych (polowania na owady ponad lustrem wody).
rośliny: mech jawajski, (jedna z niewielu roślin tolerujących słonawą wodę)
gatunki ryb: babkowate (babka złota), trójchwościkowate (tygrys syjamski cotus microlepis), strzelczykowate (Strzelczyk drobnołuski),srebrzycowate (srebrzyca), argusowate (argus zielony), kolcobrzuchowate (kolcobrzuch dwuplamy tetraodon biocellatus), półdziobcowate (półdziobek karłowaty dermogenys pusilla), przezroczkowate (przezroczka indyjska)

przykładowe obsady:

akwarium 45L (50x30x30)
1. babka złota x 10/12
2. kolcobrzuch dwuplamy x 1

akwarium 54L (60x30x30)
1. kolcobrzuch indyjski x 1
2. przezrocza indyjska x 8

akwarium 72L (80x30x30)
1.przezroczka indyjska x 12

akwarium 112L (80x35x40)
1.półdziobek karłowaty (1 + 6)

akwarium 160L (100x40x40)
1. półdziobek karłowaty (1 + kilka) + przezrocza indyjska x 10

akwarium > 300L
1. tygrys syjamski - stadko - "basen"
2.argus zielony - ryba ławicowa! - "basen'
3.strzelczyk indyjski - kilka sztuk - "basen'
4.srebrzyca - stadko - "basen"

rzeka w Indiach i Birmie

przykładowe ekosystemy: rzeki Brahmaputra, Ganges, Cavally, Indus, Krishna, Chitta, Godavari
parametry wody: odczyn obojętny/zasadowy pH = 7.0 - 7.7, miękka/średnio twarda gH = 6 - 12, temp. 21 - 26 C
podłoże: żwirek, piasek rzeczny,
aranżacja: jasno oświetlony zbiornik, skałki, kamienie na kryjówki, gęsto obsadzony
rośliny: rotale, różdżce ceratopteris, onowodki aponogeton, blyxa
gatunki ryb: karpiowate (brzanka różowa, danio, razbory), długonosowate (długonos ciernisty macrognathus siamensis), badisowate (badis bengalski) kozowate (bocje), wielkogębowate (sum żabi chaca bankanensis)

przykładowe obsady:

akwarium 54L (60x30x30)
1. badis bengalski 2 + 4

akwarium 72L (80x30x30)
1. badis błękitnopłetwy 2 + 4/5

akwarium 96L (60x40x40)
1. brzanka brokatowa (w naturze nie występuje) x 10
2. danio pręgowany x 10 + bocja pręgowana x 6

akwarium 112L (80x35x40)
1. danio pręgowany x 8 + bocja pręgowana x 6
2. danio tęczowy x 8 + bocja pręgowana x 6

akwarium 128L (80x40x40)
1. brzanka brokatowa x 12 + Bocja pręgowana x 6

akwarium 160L (100x40x40)
1. brzanka rubinowa x 12 + bocja pręgowana x 6

akwarium 200L (100x50x40)
1. brzanka rubinowa x 10 + danio tęczowy x 10

akwarium 240L 120x40x40)
1. brzanka rubinowa x 10 + brzanka brokatowa x 12

akwarium > 300L
1. długonos ciernisty x 1 + danio malabarskie x 12/15 (300L)
2. długonos ciernisty x 1 + brzanka różowa x 10 (300L)
3. długonos plastomiodowy mastacembelus favus x 1 + brzanka pręgowana x 10/15 (400L)
4. sum żabi x 1 +brzanka różowa x 12 (300L)

pola ryżowe i zasilające je rowy nawadniające

przykładowe ekosystemy: sztucznie nawadniane zbiorniki wodne pod uprawę ryżu, duże zmętnienie wody, silnie nagrzewane promieniami słonecznymi z deficytami tlenu w wodzie
parametry wody: odczyn kwaśny pH = 6.5 – 6.9, miękka/średnio twarda gH = 10, kH = 4, temp. 24 - 29 C ,
podłoże: piasek rzeczny, żwirek
aranżacja: zbiornik naświetlony/częściowo zaciemniony, z dużą ilością roślin służących jako kryjówki w tym rośliny pływające, rośliny nie powinny pokrywać całej tafli wody
rośliny: zwartki cryptocoryne, nadwódki hygrophile, limnofile limnophilie, paprocie ceratopteris, bolbitis, microsorium, mchy vesicularia, nurzańce vallisneria, barklaje, wgłębka riccia fluitans
gatunki ryb: guramiowate, żmijogłowate (channa), także karpieńcowate (razbory, brzanki), gupiki (wprowadzane przez człowieka w walce z komarami - wyjadają larwy)

przykładowe obsady:

akwarium 45L (50x30x30)
1.prętnik karłowaty 1+2/3 + gupiki x 4 (narybek na karmę)
2.bojownik 1 +2/3 + gupiki (jak wyżej)

akwarium 54L (60x30x30)
1. prętnik karłowaty 1+2, razbora (klinowa, borneańska) x8
2. bojownik 1+2, brzanka pięciopręga x 8

akwarium 72L (80x30x30)
1. prętnik karłowaty (2 x 1+2) + Piskorek (k.,M.) x4-6
2. razbora x 12 + prętnik karłowaty (jak wyżej)

akwarium 96L (60x40x40)
1. prętnik wargacz 1+2/3 + razbora x 8/10

akwarium 112L (80x35x40)
1. gurami mozaikowy 1+2/3 + brzanka (nie sumatrzańska) x 8/10
2. prętnik pręgowany 1+2/3 + razbora x 10
3. żmijogłów blehera 1+1

akwarium 128L (80x40x40)
1.gurami mozaikowy 2 x (1+2)

akwarium 160L (100x40x40)
1.bojownik 2 x (1+2) + razowa x 8/10

akwarium 200L (100x50x40)
1.żmijogłów blehera (1+1) + prętniki (pręgowane/wargacze) lub Gurami (tylko dorosłe osobniki)

akwarium 240L (120x40x40)
1. żmijogłów blehera - 4/6

akwarium > 300L
1. pozostałe gatunki żmijogłowów w zależności od litrażu + jak największe gatunki guramiowatych (mniejsze ulegną pożarciu)

strumień górski

przykładowe ekosystemy: zachodnia Sumatra
parametry wody: odczyn kwaśny/zasadowy pH = 6.6 - 7.6, miękka/średnio twarda gH = 4 - 18, temp.18-21C (dla danio wyższe),
podłoże: piasek rzeczny, dużo płaskich kamieni
aranżacja: zbiornik naświetlony, szybki nurt wody więc silna filtracja, ewentualnie częściowo zaciemniony, rośliny niezbyt gęsto sadzone - duża powierzchnia do pływania
rośliny: tatarak, nadwódki wielonasienna hygrophila polysperma, nurzaniec śrubowy valisneria spiralis
gatunki ryb: karpiowate (danio, brzanki różowe, kardynałki), przylgowate (przylga nakrapiana - "cudaczek", śliz Robertsa), glonojadowate (glonojad syjamski)

przykładowe obsady:

akwarium 45L (50x30x30)
1. kardynałek chiński x 8

akwarium 54L (60x30x30)
1. przylga nakrapiana x 6
2. kardynałek chiński x 6/8 +śliz Roberta x 1

akwarium 72L (80x30x30)
1. kardynałek chiński x 10 + przylga nakrapiana x 6

akwarium 96L (60x40x40)
1. danio tęczowy x 10 + śliz Roberta x 1
2. kardynałek chiński x 15 + śliz Roberta x 1

akwarium 112L (80x35x40)
1. danio tęczowy x 15

akwarium 128L (80x40x40)
1. danio pręgowany x 12 + przylga nakrapiana „cudaczek” x 6
2. brzanka purpurowa x 10 + śliz Robertsa x 6

akwarium 160L (100x40x40)
1.danio tęczowy x 12 + śliz Roberta x 6
2. brzanka purpurowa x 10 + przylga nakrapiana x 86

akwarium 200L (100x50x40)
1. brzanka różowa x 10 + b.purpurowa x 10
2. danio malabarski x 12 + śliz Roberta x 8

akwarium 240L (120x40x40)
1. danio malabarski x 15 + glonojad syjamski x 1
2. danio pręgowany x 10 + Danio tęczowy x 10

akwarium > 300L
1. czukuczan chiński - dla koneserów trzymania ryb w basenie

III. UWAGI KOŃCOWE

Interpretacja (na przykładach):
1. prętnik karłowaty 1 + 2 = haremik = 1 samiec i dwie samiczki
2. danio tęczowy x 10/12 = od 10 do 12 sztuk
3. gurami dwuplamisty 2 x (1 + 2) - dwa haremy czyli dwa samce i cztery samiczki

Chciałbym podkreślić że powyższe obsady dobrane zostały przede wszystkim pod kątem środowiska wodnego w którym żyją w warunkach naturalnych. Propozycje te nie wyczerpują zarówno wszystkich gatunków żyjących w poszczególnych biotopach (ograniczyłem się tylko do gatunków najbardziej popularnych i stosunkowo łatwo dostępnych) jak i wszystkich możliwych konfiguracji w poszczególnych litrażach. Należy je traktować jako pewne sugestie i jak najbardziej można wzbogacać konfigurację w oparciu o wymagania poszczególnych gatunków odnoszące się do ich "przestrzeni życiowej".

Co więcej chciałbym zwrócić uwagę na fakt iż większość ryb oferowanych w sklepach akwarystycznych nie pochodzi z naturalnych odłowów a z hodowli krajowych a ich możliwości adaptacyjne są o wiele większe niż określone w tym artykule.

Nie ukrywam też że moja wiedza poparta doświadczeniem w hodowli nie obejmuje wszystkich wymienionych poniżej biotopów. Sprowadza się przed wszystkim do hodowli ryb labiryntowych i kilku gatunków z nimi "koegzystujących". Niemniej jednak pisząc ten artykuł starałem się opierać na wiarygodnych źródłach. Na ile "owoc" mojej pracy stanie się wiarygodny i przydatny ocenią odbiorcy. Błędów zapewne się nie ustrzegłem, za wszystkie uwagi z góry dziękuję. W miarę możliwości będę się starał ten temat aktualizować i uzupełniać.

Pozdrawiam,
Szymon Wiśniewski

IV. BIBLIOGRAFIA

Opracowanie jest kompilacją materiałów źródłowych zamieszczonych w poniższych serwisach internetowych:
1) http://fish.mongabay.com/biotope.htm
2) http://www.freshwateraquariumplants....tope/asia.html
3) http://badmanstropicalfish.com/bio-type.html
4) http://209.85.135.104/search?q=cache...n&ct=clnk&cd=7
a także następujących pozycji książkowych:
1) Sieniawski A.,"Ryby labiryntowe"; ,Agencja Wydawnicza "Ergos", Warszawa
2) Schliewen U. ., "Ryby akwariowe od A do Z"; , Oficyna Wydawnicza "Delta W-Z", Warszawa
3) Kornobis S. "Podwodny Ogród. Dobór i uprawa roślin w akwarium.", Wydawnictwo MULTUM, Poznań


słowo wstępu o inspiracjach ...


Link 02.06.2008 :: 11:39 Komentuj (1)
tę kategorię postanowiłem stworzyć by wrzucać tu fotki krajobrazów, ich wycinków, które mogą stać się inspiracją dla mnie bądź odwiedzających tę stronę przy tworzeniu kolejnych aranżacji. także takie, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną uwieńczone przeniesieniem pomiędzy szklane tafle, ale po prostu cieszą moje oko.



na pierwszy rzut stara fotka. pstryknięta na terenie Nowego Zoo w Poznaniu na Malcie. polecam wszytkim, którzy mają trochę czasu na oderwanie się od codzienego pędu.

a poniżej kolejny krajobrazik z wycieczki do Nowego Zoo.


widziałem swego czasu wspaniałą aranżację O.Knotta, która bardzo przypadłami do gustu, wykorzystującą przede wszytkim utricularia graminifolia. i jak sobie pstrykałem tę fotkę to właśnie taka zrównoważona, płaska aranżacja z wykorzystaniem tego gatunku i ciekawego, płasko połozonego kawałka drewna przyszła mi do głowy. jako że styl "nature" daleki jest od moich preferencji ta inspiracja nie doczekała się jeszcze realizacji.

historia 45L - I aranżacja


Link 02.06.2008 :: 14:19 Komentuj (1)
BANIAK 45L – I ARANZACJA

Start tego baniaczka na przełomie maja i czerca 2006 to był mój powrót do akwarystyki po latach. Zaczęło się wszystko od tego że moja starsza córka dostała od dziadka parę gupików w słoiku. Reakcja była szybka – zakup baniaka z osprzętem po zawyżonych cenach w najbliższym zoologu. Wpuszczanie ryb tuż po zakupie i inne takie pomysły, które wymogła sytuacja.

W końcu obsada została wymieniona na docelową na zasadzie oddania gupików i dokupienia docelowych gatunków.

Opis baniaczka:

pole bitwy: 45L (50 x 30 x 30) + pokrywa
filtracja: wewn - Aqua-Shut super-mini 360, wymieniony po dwóch miesiącach na kaskadę FZN-1
grzanie: tetratec HT 50W
światło: 1 x 14W osram + odbłyśnik, wymienione na 2 x 14W Ferplast AquaSky 6500K przód i Ferplast Aquarelle 10000K tył na belce Aquaboro
nawożenie: tabletki sera florenette A, tropical Aqua plant, w końcu linia nawozów PG, do tego co2 z bimbrowni

podmiany: 8L cotygodniowo na 5L RO + 3L kranówa w początkowym okresie, potem coraż rzadziej, w końcowym okresie tylko dolewki
aranżacja: podkład filtus floran + żwirek; bambusy + lawa wulkaniczna – po dłuższym czasie wywaliłem bambusy i lawę

te co skaczą i pływają: przewinęło się przez ten baniak kilka gatunków ryb labiryntowych z obsadą uzupełniającą. W kolejności:

ryby
bojowniki wspaniałe betta splendens, prętniki karłowate colisa lalia, burzowiec ansorga microctenopoma ansorgii, prętniki pręgowane colisa fasciata
do tego przez jakiś czas grubowargi syjamskie "kosiarki" crosocheilus siamensis i bocje kubotai botia kubotai

krewetki:
krewetki amano cardina japonica,
krewetki filtrujące atyopis moluccensis

ślimole:
ampularia pomacea bridgesii
neritina natalensis, sp.

zielsko: tu było podobnie jak z obsadą, gościło kilka gatunków:
hygrophila corymbosa "minima", hygrophila siamensis, hygrophila difformis "synema", cryptocoryna tropica, cryptocoryna wendtii, cryptocoryna krauterii, microsorium pteropus, rotala wallichii, limnobium

docelowo pozostały zwartki, mikrosoria i limnobium

woda:
no3 – zwykle około 10 ppm - max 20
po4 - 0,5 – to wartość maksymalna, którą zaobserwowałem
fe – zwykle było niemierzalne – max chyba 0,25 ppm
pH – pomiędzy 6.8 a 7.2
kH - 6,0
gH – mierzyłem tylko w początkowym okresie, woda miękka do średnio twardej


fotka z 05.2007 roku - baniak jeszcze na etapie "aranżacji babmusowej"




Fotka z 06.09.2007 roku – ostateczna aranżacja zbiornika


trochę historii
ta aranżacja zakończyła swój chlubny żywot w listopadzie 2007 roku. przez ostatnie miesiące baniak był de facto pozostawiony samemu sobie. do minimum ograniczałem wymianę wody, najczęściej po prostu dolewałem ubytki. w ostatnim okresie nawoziłem tylko k2so4 i żelazem. dno nie było odmulane i jakoś to wszystko w pewnej symbiozie żyło.

z wszystkich ryb, które się przewinęły straciłem przez półtora roku dwa prętniki –w okresie początkowym samiczkę karłowatego i po okresie około roku samca pręgowanego – zastosowałem zbyt intensywną kurację na wrzodzienicę – pędzelkowanie roztworem rivanolu – przy czym samiczka, także zarażona, przeżyła. reszta gatunków była oddawana w "dobre ręcę" bądź lądowała w zaprzyjaźnionym zoologu w ramach wymiany.

najbardziej żałuję tego, iż nie byłem w stanie znaleźć towarzyszki życia dla samca buszowca ansorga i po dwóch miesiącach go wydałem jako osobnika leniwego i osowiałego, a bardzo mi zależało na odchowaniu narybku tego gatunku. z wszystkich gatunków był to też osobnik najbardziej uciążliwy pod względem karmienia, gdyż papu trzeba mu było niemalże podsuwać pod pysk. właściwie tylko wodzenia traktował jako ofiarę i wykazywał w jego obecności instynkty łowieckie, a muszki owocowe - nawet żywe, które po podaniu pływały na tafli zwyczajnie olewał, nie mówiąc już o pokarmach sztucznych.

pozostałe labirynty tarły mi się bezustannie i chociaż właściwie tylko raz odchowywałem narybek w baniaczku tarliskowym - 19L - zawsze udawało mi się odchować część narybku "do wydania". tajemnica sukcesu tkwi moim zdaniem w odpowiednim karmieniu i aranżacji zbiornika. nawet w takim małym baniaku przy odpowiedniej ilości kryjówek dla narybku i bogatej - zróżnicowanej diecie, można ograniczyć wpływ istynktów kanibalistycznych, które przy tych gatunkach zdecydowanie ograniczają przeżywalność młodych osobników.

Ta aranżacja została wyróżniona w fotokonkursie firmy Wromak na „Najpiękniejsze Akwarium) w 2007 roku. pozostał sentyment, zapiski i kilka fotek



żaba zielonkawa rana esculenta


Link 03.06.2008 :: 01:17 Komentuj (1)


żaba wodna rana esculenta - należy do tzw. żab zielonych, razem z żabą jeziorkową i żabą śmieszką, których jest krzyżówką. samce wspaniale koncertują wieczorową porą. trochę się namęczyłem by ją podejść z bliska, urobiłem sobie przy tym łokcie i kolańca, ale się chyba opłaciło.



225L cd. relacji


Link 04.06.2008 :: 20:36 Komentuj (1)

dzień 38 po zalaniu baniaka

cd. dalszy relacji.

uporałem się z zakwitem w tydzień - za pomocą prefiltra z waty który wymieniałem w tym okresie raz dziennie oraz poprzez gęste zaroślinnienie tafli wody pistią i limnobium. limnobium już wydałem wczoraj, pistia została - 5 dorodnych egzemplarzy i trochę drobnicy. głównie ze względu na jej wysokie zapotrzebowanie na azot, którego miałem dość dużo. na tafli pływają sobie też dwa egzemlarze grążela jakiegoś tam - jeszcze go nie zidentyfikowałem.

no i oczywiście pozwoliłem zielsku rosnąć ile wlezie bez żadnych przycinek z czego skorzystały przede wszytkim nadwódka i nurzaniec i kładą się na powierzchni po lewej.

przez zakwit wody zmarniało mi niestety część zielska. pojawiły się gnie nie gdzie okrzemki na łodygach zwartek i przede wszytkim na "majace", więc ją przyciąłem. oprócz tej drobnej ingerencji nic na razie nie przycinam. poczekam jeszcze parę dni i poobserwuję czy zielenice nie powrócą. jak będzie wszystko dobrze to zaczną powoli bawić się we fryzjera.

dzisiaj skompletowałem już obsadę docelową. dokupiłem 5 sumatrzaków, 5 mszystych, 4 kosiarki i harem (1+3) gurami popularnie zwanego "złotym" czyli odmiany barwnej marmurkowego - czyli mutacji hodowlanej dwuplamego. dałem się podejść jak wieśniak i dostałem samca bez płetwy ogonowej. no cóż to już nie pierwszy mój zakup w tym zoologu więc uśpiło to moją czujność. zamiast patrzyć na łapy oglądałem sobie wspaniały - 40 cm okaz arowany. w każdym razie ubytek jest już zagojony - widać że to stara i zagojona rana. co dalej - zobaczymy. trochę mu to utrudnia pływanie ale widać, że się już nauczył jak sobie radzić, przegania samiczki więc może sobie poradzi . 25C to w sumie taka dolna granica temp. dla labiryntów ale nie będę podnosił. mam stałą temp wody równą temperaturze nad zbiornikiem i niech tak zostanie.


błonkówki cz. I


Link 05.06.2008 :: 12:02 Komentuj (1)
błonkówki - inaczej zwane błonkoskrzydłymi, dzielą się na dwa podrzędy: rośliniarki (połączenie odwłoka z tułowiem szerokie) i trzonkówki (odwłok połączony z tułowiem wąskim trzonkiem



lepiarka wiosenna colletes cunicularius

pomieszkuje sobie w norkach w glebie, paisku, o głębokościach dochodzących do kilkudziesięciu cm. w godzinach rannych zanim ruszy na łowy lubi się trochę powygrzewać w słońcu i wtedy dość łatwo ją sfotografować. co też uczyniłem.
nikon D80 + Sigma 105 2.8 makro + raynox


bryzgun brzozowiec cimbex femorata

sporej wielkości (do ponad 20 mm)owad o mocnym narzadzie gębowym żerujący tylko na brzozach. na zdjęciu samiec


szczerbatek punktowany rhogogaster punctulata
występuje w lasach w okresie pomiędzy majem a sierpniem. nie jestem pewien czy trafnie zidentyfikowałem ten okaz. być może jest to szczerbatek zielony, który występuje liczniej. odróżnić te dwa gatunki można przede wszytkim po odwłoku.

pajęczaki cz. I


Link 13.06.2008 :: 01:25 Komentuj (0)
pajęczaki to obok ważek moje ulubione obiekty do fotografowania, przy czym o wiele łatwiejsze do uchwycenia w kadrze i dostępniejsze. należą do gromady stawonogów i od owadów odróżniają je cztery pary odnóży i tułów złożony z dwóch, a nie jak w przypadku owadów trzech segmentów.





kosarz brązowawy opilio canestrinii

gatunek południowoeuropejski - ekspansywny - wypiera nasze rodzime pokrewne gatunki kosarzy. powyżej dwie ubiegłoroczne fotki tego samego osobnika.


ślizgun spłaszczony philodromus aureolus

występuje od maja do sierpnia, bardzo liczny gatunek - występuje wlaściwie wszędzie. podchodziłem cwaniaka dośc długo i w końcu poległem (na razie). ale na pocieszenie jedna fotka - jak widać egemplarz nie pchał się na pierwsze strony gazet.


prętnik pręgowany


Link 13.06.2008 :: 09:52 Komentuj (0)

prętnik pręgowany colisa fasciata

pochodzenie: Indie, Pakistan, Nepal, Bangladesz
środowisko: pH: 6.0-7.5, kH: 4-15, temp: 24-28C
rozmiar: do około 12 cm
dymorfizm: samiec intensywniej ubarwiony



charakterystyka: gatunek z rodziny guramiowatych, podrzędu błędnikowców (labiryntowce). specyficzny aparat oddechowy (potocznie zwany labiryntem) pozwala im oddychać powietrzem znad tafli wody. trzeba zatem zwracać uwagę hodując pływające gatunki roślin by zapewnić prętnikom dostęp do tafli wody. bez tego mogą się udusić. jest to gatunek towarzyski, poza okresem tarła gdzie samiec broniąc gniazda staje się dość agresywny, przy czym jest to agresja przede wszytkim wewnątrz gatunkowa, a zatem trzymanie dwóch samców w zbyt małym akwarium bez odpowiedniej aranżacji może się zakończyć tragicznie dla samca zdominowanego. jest to typowe zachowanie samca terytorialnego i ma niewiele wspólnego z typową agresywnością niektórych gatunków ryb. chodzi tu po prostu o obronę własnego rewiru. z uwagi na temperament samca dobrze jest też trzymać go w haremie z przynajmniej dwoma samicami.



w moim 45L baniaku gęsto zarośniętym przez pewien czas pływały dwa wyrośnięte samce i kilka samic. ze względu na dużą biomasę roślin nie zakończyło się to tragicznie ale utarczki były na porządku dziennym zatem samca dominanta wydałem i jego miejsce zajął samiec kolejnego pokolenia. jednego samca teżkiedys straciłem po zastosowaniu zbyt drastycznej kuracji.

45L to trochę mało dla haremu tego gatunku (zalecam przynajmniej dwukrotnie większy litraż zwłaszcza dla hodowców bez doświadczenia). przy czym tak na prawdę nie litraż ma znaczenie w hodowli ryb terytorialnych ale powierzchnia dna, w przypadku błędnikowców nie zalecam akwariów wysokich - max. do 40 cm. przy powierzchni dna jak w moim przypadku - czyli 1500 cm2 samiec w okresie tarła traktuje właściwie cały zbiornik jako swój rewir i trzeba na prawdę gęsto obsadzić baniak by pozostałe towarzystwo mogło mu zejść z oczu.

w okresie tarła samiec buduje gniazdo na powierzchni wody z pęcherzyków powietrza. przy czym nie używa do tego koniecznie kawałków roślin lub pływających liści. radzi sobie i bez nich - ważne by znalazł w baniaku kąt bez ruchu tafli wody - gniazdo mu się wtedy nie rozpada. gdy samiec zbudował gniazdona powierzchni nie zalecam podmian wody. spuszczenie części wody, zwłaszcza gdy gniazdojest przylepione bokiem do szyby - a często u mnie tak sie zdarzało - powoduje że misterna kostrukcja ulega zniszczeniu.

po zbudowaniu gniazda samiec zapędza samicę pod gniazdo i oplatając ją wyciska z niej ikrę którą zapładnia.

moim skromnym zdaniem z wszytkich gatunków prętników jest to gatunek najładniejszy i u mnie gościł dość długo, choć nie jest bardzo popularny i niełatwo go nabyć. często w sklepach akwarystycznych mylony jest z podobnym gatunkiem - prętnikiem wargaczem. to tyle na początek. własnymi doświadczeniami z odchowaniem narybku błędnikowców podzielę się mam nadzieję wkrótce gdy czas pozwoli.

muchówki czyli IV plaga egipska


Link 13.06.2008 :: 13:22 Komentuj (1)
owady z rzędu muchówek (inaczej dwuskrzydłe) większości z nas kojarzą się ze zwykłą muchą domową i na ich widok ręka mimowolnie szuka łapki. no i to brzęczenie doprowadzające do szewskiej pasji w środku nocy. ale jak się pstryknie jakiś okaz a potem trzeba go zidentyfikować sprawa okazuje się nie taka prosta. no i nawet takiemu obrzydlistwu można całkiem całkiem ujęcie zrobić. na początek trzy fotki gatunków które wywołują zdecydowanie pejoratywne reakcje.



bolimuszka kleparka stomoxys calcitrans
bardzo rozpowszechniona muchówka, przede wszytkim w okolicach pastwisk dla koni. niestety potrafi ukłuć także homo sapiens i to dość boleśnie.


ścierwica mięsówka sacrophaga carnaria
wszędzie liczna. prawdopodobnie jej larwy nie żerują na padlinie i mięsie jak dawniej sądzono, ale wyłącznie na dżdżownicach. w każdym razie pasożyt. dość trudna do odróżnienia od gatunku powyżej.


padlinówka cesarska lucilia caesar
muchówka o wdzięcznej nazwie (zwłaszcza łacińskiej) i pięknym ubarwieniu. i tyle dobrego można o niej powiedzieć. składa jaja na padlinie ale i na otwartych ranach - jednym słowem obrzydliwe maniery

buszowiec ansorga


Link 14.06.2008 :: 02:37 Komentuj (0)
burzowiec ansorga microptenosoma asorgii / ptenosoma ansorgii

pochodzenie: zachodnia Afryka, dolina Kongo

środowisko: pH 6.5 – 7.5, gH <20, temp. 25-28C

rozmiar: do około 8 cm

dymorfizm: końcówki płetw samca ubarwione na biało, ogólnie ubarwienie u samców zdecydowanie żywsze. natężenie pionowych pasów (u mojego egzemplarza czarno – pomarańczowych) zależne jest od kondycji ryby. w sytuacjach dużego stresu pasy na ciele stają się tak wyblakłe, że aż praktycznie niewidoczne.

charakterystyka: jeden z mniej licznych afrykańskich gatunków błędnikowców. jest niewątpliwie drapieżnikiem więc teoretycznie nie powinno się trzymać w jego towarzystwie narybku innych ryb, ale nie jest typem drapieżnika, który potrafi ścigać ofiarę do skutku. zwykle przyjmuje pozycję „oczekującą” w dolnych partiach zbiornika i jak coś mu wpłynie w okolice pyska rzuca się na ofiarę. muszę przyznać, że w początkowym okresie hodowli miałem pewne wątpliwości czy ryba jest zdrowa gdyż bardzo niechętnie pobierała pokarm płatkowany. właściwie trzeba było jej dostarczać pożywienie „na talerzu”. drapieżne zachowania wykazywał w trakcie karmienia żywym wodzeniem, ale i na niego reagował energicznie dopiero w momencie gdy robak dopływał w okolice jego głowy. Nie pobierał właściwie wcale owadów (muszek owocówek) jeśli nie wykazywały oznak życia – jedynie okazy poruszające się i to bardzo rzadko wprost z tafli wody. ogólnie rzecz biorąc to najbardziej „leniwy” z wszystkich gatunków labiryntowców, które dotychczas hodowałem. Przebywał u mnie w baniaku 45L o aranżacji typowo azjatyckiej. Opisałem zbiornik z tą aranżacją w innym miejscu.



nie miałem nigdy parki więc nie mogłem zaobserwować zachowań rozrodczych .być może brak samicy w zbiorniku wpływał też na „stateczne” zachowanie samca, choć literatura wskazuje, że jest to faktycznie gatunek bardzo „niemrawy”. niemniej jednak zachowania około tarliskowe są typowe dla błędnikowców budujących gniazda na powierzchni wody. w źródłach anglojęzycznych można też znaleźć udokumentowane przykłady rozmnożenia tego gatunku, natomiast zasadniczym problemem jest odchów narybku, a w szczególności jego wykarmienie w pierwszych tygodniach życia związane z niewielkimi rozmiarami i opieszałością w pobieraniu pokarmu.



ten gatunek jest trudno dostępny w handlu. trafiłem na mojego samca zupełnie przypadkowo w sklepie akwarystycznym, który specjalizuje się w sprzedaży pielęgnic afrykańskich i nie mogłem takiej okazji przegapić. niestety właścicielom nie udało się sprowadzić towarzyszki dla mojego samca więc po jakiś trzech miesiącach go wydałem. przez ostatnie dwa tygodnie samiec przebywał w baniaku 45L wraz z młodym samcem prętnika pręgowanego, który był od niego mniejszy o jakieś dwa centymetry, natomiast na tyle go potrafił zdominować, że burzowiec w ogóle nie wychodził z ukrycia i bardzo trudno było go wykarmić. i to tak na prawdę zdecydowało o wydaniu samca. mam nadzieję że jeszcze kiedyś uda mi się zakupić przynajmniej jedną parkę tego gatunku, doprowadzić do tarła i odchować narybek gdyż jest to naprawdę duże wyzwanie dla hodowcy.


muchówki cz. II


Link 14.06.2008 :: 14:41 Komentuj (0)
tym razem trzy fotki jednego gatunku

bzygówka wiosenna meliscaeva cinctella

to bardzo smukła i atrakcyjna wizualnie muchówka należąca do bzygowatych, występująca bardzo licznie pomiędzy kwietniem, a wrześniem. larwy żywią się mszycami, samice składają jaja właśnie w ich koloniach.



jak większość bzygowatych owad ten potrafi niejako zawisnąć w powietrzu, najczęściej w bliskim sąsiedztwie kwiatów, które odwiedza.

jest to dogodny moment na to by spróbować uchwycić go w locie. pmimo tego chwilowego zastoju nie jest to łatwe przedsięwzięcie. obie poniższe fotki pstrykałem przy pomocy autofocusa, choć zwykle ustawiam ostrość ręcznie przesuwając cały korpus aparatu.





ważki cz. I


Link 15.06.2008 :: 23:37 Komentuj (1)
ważki ondonata

cecha charakterystyczna - oczy. w polsce można spotkać przedstawicieli około 70 gatunków. predatorzy. narząd chwytny służący do łapania ofiar to tzw "maska" czyli dolna warga.

larwy żyją w wodzie i mogą stanowićzagrożenie dlanarybku i małych gatunków ryb w naszych akwariach gdyż czasami można je przywlec z roślinami





szablak krwisty sympetrum sanguineum
bardzo liczny - występuje pomiędzy czerwcem a październikiem.

wczasie upałów wystawia koniec odwłoka w stronę słońca by zmniejszyć powierzchnię ciała na którą padają promienie słoneczne - to taka forma obrony przed przegrzaniem się.



szklarek brachytron pratense

oznaczenia nie jestem pewien. sugerowałem się owłosionym ciałem, które jest ponoć charakterystyczne dla tego gatunku. występuje od maja do lipca, głównie w szuwarach, w okolicach wód stojących. dość rzadki

225L - cd. relacji (2)


Link 16.06.2008 :: 21:33 Komentuj (1)
nic się właściwie nie dzieje w tym baniaku takiego, co by wymagało mojej nagłej interwencji. strasznie rozrosła się ceratopteris po obu bokach no i zacząłem ją wycinać.

rozrosła się też pistia na powierzchni przy czym dorosłe egzemplarze wykazują niedobory - moim zdaniem żelaza - końcówki liści żółkną ku środkowi. natomiast rośliny potomne rosną w dużym tempie. z niedoborami u roślin pływających i mikrosorium się liczyłem. ich zadaniem było i jest wyjaławianie wody z wszystkich związków i jakaś tam kontrola populacji glonów tym samym.

rośliny które mi się na tym etapie nie przyjęły to blyxa i mayaca. blyxa, którą dostałem była w opłakanym stanie i nie odrodziła się natomiast mayaca to ofiara inwazji zielenic a potem okrzemków sprzed paru tygodni i po ostrej przycince widzę że chyba już nie odbije.


dzień 50

nie powiem żebym był zadowolony z wyglądu tego zbiornika. zrobiło się zbyt sztampowo z zarośniętymi symetrycznie bokami. może umiejscowię jakiś duży krzak mikrosorium w którymś z boków zamiast różdżycy? i dosadzę kilka pędów cyperusa pomiędzy zwartkami na tylnim planie? spróbuję jeszcze się trochę roślinami pobawić.

pistia też mi psuje efekt wizualny - korzenie tak się rozrosły że zasłaniają mi cały tylni plan w zależności od tego w którym miejscu dryfuje. no i światła robi się coraz mniej w baniaku. docelowo chciałbym pistię zastąpić innym gatunkiem pływającym - hygrozyza aristata to obiekt mojego zainteresowania ale na razie niestety niedostępny - nawet u "wiodących" dostawców roślin. :)

mojemu "timurowi" odrasta ogon. w takim tempie po 2 miesiącach nie powinno być śladu po ubytku. najbardziej agresywną rybą w moim zbiorniku jest zdecydowanie grubowarg zielony labeo erythrurus. przebywa głównie w dolnych warstwach toni, ale potrafi pogonić brzanki gdy włażą mu na głowę. czasmi uganie się tez za g.syjamskimi ale myślę że to tak od niechcenia, natomiast brzankę potrafi pogonić dość zdrowo. kończy się jednak zawsze na demonstracji siły.

brzanki a gurami.
sumatrzaków mam w tej chwili 35 sztuk w tym 20 mszystych. nie mam pojęcia jaki jest stosunek samców do samic wśród brzanek - dotychczas nie chciało mi się liczyć. nie zauważyłem, żeby sumatrzaki specjalnie interesowały się płetwami brzusznymi gurami. jeżeli nawet próbują któregoś osobnika skubnąć to zawsze od tyłu w płetwę ogonową. ale to sporadyczne przypadki.

gurami miały natomiast w początkowym okresie bytności duże kłopoty z pobieranim pokarmu. zanim tak na prawdę zorientowały się, że podano do stołu brzanki wszytko wyjadały. teraz już reagują na tyle szybko, że wsypując im żarcie gdzieś w ustronnym miejscu mam pewność, że coś tam podjedzą zanim stado hien się zorientuje i im wszytko powyjada. lwice niezbyt zawadiackie, a król lew nie w pełni sił. ot taka analogia mi się nasuwa gdy to towarzystwo obserwuję



inspiracje - "mokra robota"


Link 18.06.2008 :: 01:07 Komentuj (0)
ot tak luźno wrzucam poniżej kilka fotek. na których woda tworzy krajobrazy.


morze nasze morze.







historia 225L baniaka na bazie podłoża DIY


Link 19.06.2008 :: 15:32 Komentuj (1)
Baniak zalany 26-27.04.08

Pole bitwy: 225L (125x45x40) z OW robiony u szklarza, któremu się kłaniam bo robota solidna
Światło: 2 x 54W na belce, przez którą musiałem przez jakiś czas obyć się bez piwa.
Filtracja: JBL 900e.
Grzanie: 200W nastawione na 25C
Podłoże: DIY w tym lateryt na spodzie, na tym ziemia uniwersalna z torfem, gliną, kompostem, piachem i dolomitem. warstwa 3cm. Na to żwir drobny warstwa 3-5 cm i na wierzchu agua clay rataja 1cm, który okazałsię niewypalemze wzgl. na granulację i lekkość.
Nawożenie: z podłoża, dałem na start trochę k2so4 do wody, co2 dodatkowo nie będzie, podmiany jak najrzadziej z kranu, na razie dolewka 5L tego co wyparowało.
Woda: pH = 7,5, kH = 7, gH = 16, No3 = 20, Po4 = 0,1 Fe = 0
Zielsko:
Cryptocoryne: parva, petchii, crispatula var balansea, wendtii „green”, wendtii „Mi Oya”, walkerii; Blyxa japonica; Hygrophile: angustifolia, difformis
Ceratopteris siliquosa; Limnophilia sessiflora; Mayaca Sellowiana; valisneria
i jakiś lotos, który muszę zidentyfikować


fotka z 29.04.08 - dzień 2 po zalaniu

Te co skaczą i pływają: brzanki sumatrzańskie, mszyste i grubowarg zielony.
Inne gadżety: korzeń przywleczony z Torunia, kilka bryłek lawy i pewno coś tam dojdzie jak się moja najmłodsza córka zorientuje, że pokrywy nie ma.


Co wydarzyło się dotychczas:

O aranżacji nie ma co gadać na razie, zabiorę się za nią jak się rozrośnie zielsko i będzie co karczować. Na razie co miało szybko rosnąć to rośnie, głównie h.difformis i ceratopteris. Limnophilia namiętnie obżerana jest przez brzanki - zresztą ona i h.difformis docelowo pójdą w odstawkę.
Zwartki swoje odchorowały ale puszczają już nowe pędy.
Na pierwszy plan z prawdziwego zdarzenia trzeba poczekać jak się c.parva rozpanoszy czego jej i sobie szczerze życzę.


fotka z 19.05.08 - dzień 22 po zalaniu

jakiś tydzień temu pojawiło się zmętnienie wody - typowy zielony zakwit. a co za tym idzie zdecydowałem się na włączenie filtra z prefiltrem z waty perlonowej. także w celu usunięcia biofilmu na tafli wody. z kożuchem filtr uporał się od razu, a co dalej z zakwitem zobaczymy


fotka z 27.05.08 - dzień 30 po zalaniu z widocznym pięknym zakwitem wody

chrząszcze cz.I


Link 01.07.2008 :: 01:23 Komentuj (1)
obryzg szkółkowiec

nic o nim nie wiem. uzupełnię opis wkrótce




smolik sosnowiec pissodes pini

występuje przede wszytkim w borach sosnowych, w ciągu calego roku




zgrzytnica zielonkawowłosa agapanthia villosoviridescens

dość liczny gatunek występujacy na polanach, skrajach lasów; pomiędzy majem a wrześniem



brzanka sumatrzańska


Link 02.07.2008 :: 20:27 Komentuj (1)
brzanka sumatrzańska puntius anchisporus (Vaillant, 1902)

kilka słów wyjaśnienia w kwestii nazewnictwa


W polskim nazewnictwie przyjmuje się, iż polska nazwa Brzanka sumatrzańska odnosi się do gatunku Puntius tetrazona (Bleeker, 1855), prawdopodobnie nazwa ta została zaczerpnięta z nazwy w języku angielskim - "Sumatra barb". Problem wynika natomiast z faktu, iż gatunek zwyczajowo sprzedawany w Polsce pod tą nazwą (fotki poniżej w tekście) to nie Puntius tetrazona tylko Puntius anchisporus.

I generalnie wystarczyłoby uściślić, że brzanka sumatrzańska to [i]p.anchisporus[/i] gdyby nie to że [i]puntius anchisporus[/i] na Sumatrze nie występuje (tylko na Borneo) więc nazwa jest generalnie bezsensowna (bardziej pasowałaby brzanka borneańska po prostu) Powieliliśmy zatem niejako błąd w nazewnictwie Anglosasów.

Natomiast [i]Puntius tetrazona[/i] występuje na Sumatrze i owszem (także na Borneo), ale nie wygląda tak jak na zamieszczonych zdjęciach. [i]Puntius tetrazona[/i] ma płetwy brzuszne całe koloru czarnego, a nie czerwonego i pręga pionowa boczna jest niepełna (nie sięga do samego dołu) i te ryby generalnie nie są sprowadzane jak i hodowane w naszym kraju
Niestety nie posiadam własnych zdjęć tego gatunku ale są do odnalezienia w internecie.

pochodzenie
Borneo

środowisko
pH w granicach 6,5 - 7,5, woda średnio twarda o temp. pomiędzy 22 a 26C

rozmiar
do około 6,5 - 7,0 cm.

dymorfizm
samice charakteryzują się budową bardziej zaokrągloną od samców. dodatkowo samce szczycą się żywszym ubarwieniem, zwłaszcza okolice pyska i końcówki płetw są bardziej czerwono uwydatnione


b.sumatrzańska o typowym zabarwieniu

charakterystyka
ryba o bardzo charakterystycznym wyglądzie - czterech czarnych pionowych pręgach przebiegających w poprzeg linii bocznej ciała przy czym pierwsza pręga zwykle przechodzi na wysokości oka, a ostatnia u nasady płetwy ogonowej. Płetwy brzuszne są czerwonawe i to odróżnia ten gatunek brzanki od puntius tetrazona - która posiada płetwy brzuszne czarne.

Występują oczywiście inne odmiany barwne uzyskane drogą hodowlaną, takie jak brzanka mszysta czy też odmiany albinotyczna i ksantoryczna


b.mszysta

jest rybą stadną o strukturze hierarchicznej ustalanej w trakcie ciągłych gonitw i potyczek w akwarium. ten gatunek brzanki (jak większość) uważany jest za towarzyski i nadaje się do akwarium wielogatunkowego, ale nie ze wszytkimi gatunkami ryb. najczęściej przestrzega się przed chowem sumatrzaków z gatunkami o wydłużonych bądź weloniastych płetwach (skalary, guraminy) z uwagi na to, że mogą podgryzać im płetwy. istnieje też szereg opinii o tym, iż agresja zewnątrz - gatunkowa maleje wraz ze wzrostem ilości brzanek w akwarium. Czyli w większych grupach zwykle zajmują się gonitwami i potyczkami wśród przedstawicieli swojego gatunku i nie zwracają specjalnej uwagi na ryby innych gatunków. Generalnie teza, iż brzanki obgryzają płetwy gatunkom z "wąsami" jest faworyzowana i to osąd uzasadniony. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Przy dużym stadzie i wymianie co jakiś czas kilku osobników (w tym samca alfa) w stadzie brzanek ciągle trwa walka o dominację i innymi gatunkami ryb się w ogóle nie interesują. To patent który się u mnie sprawdza w 100% ale trzeba na bieżąco obserwować i reagować w razie potrzeby Moje stadko składające się z 35 sztuk (20 mszystych i 15 "pręgowanych") zamieszkujące zbiornik 225L wraz z haremem gurami faktycznie tylko sporadycznie zwraca uwagę na towarzystwo tych drugich i jest to bardziej ciekawość niż zachowania typowo agresywne.

Zapewniając temu gatunkowi odpowiednie warunki do życia, czyli przede wszystkim odpowiedni litraż (obserwując żywiołowość tych ryb nie zdecydowałbym się na ich pielęgnację w akwarium mniejszym niż przynajmniej 80 cm długości i około 40 cm szerokości) oraz aranżację opartą przede wszystkim na dużej ilości roślin z uwzględnieniem wolnej przestrzeni do pływania, i wprowadzając do takiego zbiornika stadko składające się z przynajmniej kilkunastu osobników myślę że nie musimy obawiać się agresywności tego gatunku w stosunku do innych współmieszkańców.

Inną kwestią jeśli chodzi o ilość osobników jest fakt, iż wprowadzone do mniejszego zbiornika brzanki w ilości kilku sztuk po prostu nie prezentują się efektownie jako stado. jestem też osobiście zwolennikiem rozwiązań takich, iż posiadając relatywnie duży zbiornik lepiej jest wprowadzić do niego maksymalnie dwa / trzy gatunki ryb stadnych o podobnych wymaganiach, niż wprowadzać dużą ilość różnych gatunków w mniejszych ilościach egzemplarzy.



podstawowym pokarmem, którym karmię brzanki jest pokarm płatkowany (między innymi tetra pro vegetable, nutrafin max, tropical supervit granulat) wzbogacając go od czasu do czasu parzoną sałatą, szpinakiem, a także pokarmem żywym typu wodzeń. brzanki są żarłoczne i bez względu na to jak często i w jakich ilościach będziemy je dokarmiać i tak zawsze będą sprawiały wrażenie wiecznie głodnych i skupiały się w okolicach przedniej szyby jak tylko zauważą osobę zbliżającą się do akwarium. nie ulegajmy temu złudnemu wrażeniu i nie przekarmiajmy ich. możemy doprowadzić do otłuszczenia. Ja karmię wszystkie ryby raz dziennie i muszę przyznać że dokarmianie roślin związkami pochodzącymi z rozkładu pokarmu dla ryb przy brzankach jest raczej niemożliwe.
brzanki sprawiają też kłopot w dokarmianiu pozostałych, zwłaszcza bardziej ospałych, gatunków ryb gdyż ich temperament i żarłoczność sprawia, iż trzeba się nieźle nagimnastykować by zapewnić pożywienie także innym gatunkom (choćby gurami jak w moim przypadku), a zwłaszcza gatunkom ryb dennych.

no i ostatnia kwestia związana z ich żarłocznością - musimy się liczyć z tym, że ogołocą nam łodygi roślin o bardzo delikatnych liściach i to bez względu na to ile pokarmu roślinnego sami im dostarczymy. w moim zbiorniku jeden pęd limnophilii trzymam tylko i wyłącznie w celu zapewnienia brzankom dostępu do naturalnego pożywienia roślinnego. inne z moich gatunków roślin na szczęście pozostawiają w spokoju.



gurami dwuplamisty


Link 03.07.2008 :: 00:10 Komentuj (0)
Gurami dwuplamisty / dwuplamy trichogaster trichopterus



Pochodzenie
Indonezja i Azja Płd.-Wsch. (Sumatra,Tajlandia)

Środowisko
Ph w granicach obojętnego, woda średnio – twarda, temp około 25C, w okresie tarła wyższa – pomiędzy 28 a 32C

Rozmiar
do 15 cm

Dymorfizm
Samiec odznacza się trochę większą głową, płetwami odbytową i ogonową, a przede wszytkim zakończoną spiczasto płetwą grzbietową, podczas gdy u samicy jest ona zaokrąglona

Charakterystyka
Chciałbym przede wszytkim zwrócić na wstępię uwagę na mnogość odmian barwnych g.dwuplamistego spotykanych obecnie na rynku akwarystycznym. Gatunek wyjściowy – gurami dwuplamisty / dwuplamy w formie dzikiej posiada ubarwienie o odcieniu szarym o różnych odcieniach z dwoma ciemnymi plamami – jednej w części środkowej bocznej linii ciała i drugiej u nasady płetwy ogonowej,a także trzeciej – mniej wyraźnej i nie zawsze występującej plamie na pokrywie skrzeli.


gurami dwuplamisty


Spośród odmian barwnych g.plamistego jedną z najbardziej znanych jest odmiana złota, która charakteryzuje się szaro - żółto – złotym zabarwieniem i brakiem ciemnych plam na linii bocznej ciała z wyjątkiem tej która umiejscowiona jest u nasady płetwy ogonowej


gurami złoty

Równie często spotykana jest pochodna odmiana barwna znana jako gurami marmurkowy – „cosby”, u której plamy są niewidoczne natomiast ciało pokryte jest nieregularnymi podłużnymi pionowymi plamami szarymi i niebieskimi.


gurami marmurkowy

Jedną z odmian grami dwuplamego, których dotychczas nie sfotografowałem jest gurami niebieski.


gurami złoty / pomarańczowy w moim zbiorniku

Fizjologiczną cechą charakterystyczną ryb zwanych potocznie „labiryntowymi” jest występowanie organu zwanego „labiryntem”, który umożliwia im oddychanie powietrzem znad tafli wody.

Zbiornik / terytorializm / towarzystwo
Mój harem grami pływa w zbiorniku 225L, który zamówiłem uwzględniając jak najbardziej sprzyjające warunki dla tych ryb – a zatem możliwie duża powierzchnia dna przy relatywnie małej wysokości (125 x 45 x 40) dlaczego tak a nie inaczej: własne doświadczenie jak i źródła literackie jednoznacznie wskazują że w przypadku gatunków terytorialnych i wykorzystujących labirynt do oddychania wysokość akwarium nie powinna być zbyt duża by umożliwić zwłaszcza młodym osobnikom łatwy dostęp do tafli wody, a powierzchnia dna jaknajwiększa sprawia, że trzymanie więcej niż jednego samca ogranicza „batalie terytorialne” występujące zwłaszcza w okresie okołotarliskowym.

Zbiornik powinien być przykryty jeśli nie mamy możliwości zagwarantowania iż temperatura powietrza nad taflą wody będzie nie niższa niż temperatura wody. W ten sposób wykluczamy niebezpieczeństwo wystąpienia choroby zwanej jako przeziębienie labiryntu.



Akwarium powinno być gęsto zaroślinione, przy czym ze względu na fakt, iż samce budują gniazda na tafli wody wskazane jest użycie roślin pływających, bądź takich które wyrastają do tafli wody. Zasadniczą kwestią na wybór przez samca miejsca do budowy gniazda jest przytłumione oświetlenie i brak ruchu na tafli wody. Korzenie roślin pływających (sprawdza się przede wszytkim limnobium i pistia choć niełatwo utrzymają w dobrej kondycji w zbiorniku przykrytym) są też doskonałym miejscem do krycia zwłaszcza w początkowym okresie życia. Ważne jest też utrzymywanie roślin pływających w ilości która nie będzie rybom uniemożliwiała oddychanie tlenem atmosferycznym.

Biorąc pod uwagę wielkość ryby i jej wzmożona agresywność w okresie okołotarliskowym nie wyobrażam sobie chowu haremu tego gatunku w akwarium mniejszym niż około 80L.

Gurami powinny być trzymane w towarzystwie ryb stadnych, o podobnych wymaganiach. Polecam przede wszystkim różne gatunki razbor i brzanek. W moim baniaku pływają w towarzystwie sumatrzaków; nie jest to połączenie zalecane ze względu na charakter brzanek, ale nie zaobserwowałem dotychczas zachowań, które eliminowałyby możliwość ich wspólnego chowu. Co więcej, moje gurami ochoczo podążają za brzankami jak tylko zbliżam się do szyby zbiornika intuicyjnie wyczuwając, ze tam gdzie brzanki tam przynajmniej przez krótką chwile można się pożywić.


w towarzystkie sumatrzaków

Chów kilku samców gurami w jednym zbiorniku jest jak najbardziej możliwy. Nie jest to gatunek na tyle agresywny by utarczki pomiędzy samcami kończyły się tragicznie. Niemniej jednak należy zadbać o to by samiec zdominowany miał jak zejść z oczu samcowi dominującemu. Obserwacje akwarystów sugerują też, iż w zbiornikach których powierzchnia wystarcza by dwa samce obrały sobie bezkolizyjne terytoria najczęściej samiec, którego terytorium zostało naruszone goni samca agresora tylko do pewnego momentu poczym wraca „do siebie”. Natomiast gdy ten sam samiec narusza terytorium przeciwnika staje się automatycznie samcem zdominowanym i po drobnej utarczce posłusznie wraca w swój rewir. Ja osobiście tego typu zachowanie zaobserwowałem u prętników pręgowanych.

Gurami czasami łączą się w pary w zasadzie jednak samiec wykorzystuje każdą samicę by doprowadzić do tarła. W celu rozłożenia jego temperamentu stosuje się chów większości ryb labiryntowych w haremach, czyli minimum 2lub 3 samiczki powinny przypadać na samca, przy czym oczywiście podział na haremy w zbiorniku jest „przysłowiowy”. Może sięzdarzyć tak że samiczka gotowa do tarła jest „nagabywana” przez wszystkie samce zamieszkujące zbiornik i może się to dla niej skończyć nawet śmiercią.



Karmienie.
Jak przystało na gatunki drapieżne zdecydowanie preferują pokarm żywy nad suchy przestrzegam jednak przed karmieniem tylko i wyłącznie pokarmem żywym i tłustym by nie doprowadzić do otłuszczenia ciała. Podstawą diety moich grami jest pokarm płatkowany urozmaicony przede wszystkim żywym wodzeniem. Doskonałym uzupełnieniem pokarmu w okresie letnim są muszki owocówki i często z tej możliwości korzystam. Gurami ochoczo też pobierają z wody rozdrobnione gotowane żółtko



tatry 2008


Link 11.07.2008 :: 02:18 Komentuj (0)
poniżej kilka fotek z tegorocznego wyjazdu rodzinnego w nasze polskie tatry

jako że to pierwsze spotkanie moich pociech z górami fajerwerków nie było. gubałówka, kasprowy, kościeliska i wycieczka w pieniny. na początek wystarczy. pierwsze wrażenia?! - "obiecuję ci tato że jeszcze tu wrócimy..."


na początek kilka fotek z kasprowego









z kościeliskiej









z pienin







i naszej bazy noclegowej



Historia 45L – II – obecna aranżacja


Link 17.07.2008 :: 17:05 Komentuj (1)
ta aranżacja powstała na bazie baniaka 45L, który uprzednio był zaaranżowany jako biotopowy pod kątem hodowli ryb labiryntowych (patrz historia 45L – I aranżacja)

zmianę aranżacji podyktowała chęć odłowu koczujących w baniaku bocji kubota botia kubotai i podarowania ich mojemu bratu, który także od pewnego czasu posiada akwaria w domu – czy jest akwarystą z zamiłowania to już inna sprawa …..

odłowienie bocji skończyło się sukcesem, ale aranżacja ucierpiała na tyle, że zmotywowało mnie to do zmian.

ze starej aranżacji wykorzystałem trochę podłoża, gdzieś tak z połowę zielska ,oczywiście większość wody i cały osprzęt. po trzech godzinach było po robocie. po kolejnych 2 wpuściłem krewetki


pole bitwy: 45L (50 x 30 x 30) z pokrywą przerabianą na potrzeby oświetlenia

filtracja: kaskada FZN-1

grzanie: tetratec HT 50W

światło: 2 x 14W Ferplast AquaSky 6500K przód i Ferplast Aquarelle 10000K tył na belce Aquaboro

podłoże:, aqua grunt, stary i nowy floran, na tym cienka warstwa żwirku.

elementy aranżacji: korzeń jeden „widokowy” i jeden mały jako baza dla mikrosorium, kilka otoczaków

te co skaczą i pływają: stadko galaxy celestichthys margaritatus, parka ostrogonów Daya pseudosphromenus dayi, kilka krewetek amano cardina japonica,

zielsko:
zwartki – c. krauterii, c. wendtii green + brown
mchy: weeping, christmass i java
microsoria: m.pteropus, m.p."windelow"
gałęzatka cladophora aeagropila

Z czasem usunąłem część mchów i doszedł popularny lotos Nymphaea lotus (zenkeri)



to jedna z pierwszych fotek aranzacji z listopada 2008

Pielęgnacja


nawożenie: pełna linia nawozów PG, do tego co2 z bimbrowni. Nawożenie w zależności od potrzeb, bimbrownia działała przez kilka pierwszych miesięcy, aż się rozszczelniła. Obecnie co2 nie dozowane

podmiany: 8L cotygodniowo na 5L RO + 3L kranówa w początkowym okresie, potem coraż rzadziej, od paru miesięcy tylko systematyczne dolewki i od czasu do czasu – średnio raz na miesiąc podmiana 5L.


woda:
no3 – zwykle około 10 ppm - max 20
po4 - 0,5 – to wartość maksymalna, którą zaobserwowałem
fe – zwykle było niemierzalne – max chyba 0,25 ppm
pH – pomiędzy 7.0 a 7.5
kH - 7
gH – 12

poziomu azotanów, fosforu i żelaza nie mierzę już od kilku miesięcy

Trochę historii i uwag i takich tam bzdetów

Zwykle gdy ktoś zwracał mi uwagę, że ta aranżacja jest bardzo chaotyczna odpowiadałem, że to efekt „…kąpieli stada tapirów indyjskich tapirus indirus w strumieniu. Dobrze, że to nie były słonie indyjskie bo by mi wszytkie zwartki wgniotły w zwirek i bym czekał i czekał, aż by się rozkrzewiły….”
Natomiast uwagi na temat kamieni odpowiadałem w stylu: „…a te kamloty nie wiem skąd się tam znalazły. zwykle znajduje się je w żołądkach bażantów srebrzystych lophura nysthemera. służą im do trawienia zielska. może taki bażant zdechł w tym strumieniu i tyko to po nim zostało.

Jednym słowem startując ten zbiornik nie miałem zamiaru tworzyć żadnej wyszukanej aranżacji „konkursowej”. Bardziej zależało mi na tym by mieszkańcom zafundować przyjazne i stabilne środowisko życia.

Ukształtowałem ten zbiornik pod kątem galaxy, które były pierwszymi docelowymi jego mieszkańcami.

Pierwsze 5 sztuk galaxy wpuściłem pod koniec listopada. w tym czasie przebywały w tym baniaku krewetki amano w ilości 7 sztuk, pozostałe po poprzedniej aranżacji.

Pod koniec pierwszej dekady grudnia 2007 skompletowałem docelową obsadę – stadko galaxy zwiększyło się do 18 szt. No i doszła parka ostrogonów daya - dość niespodziewanie.

Jeżeli chodzi o współżycie gatunków, to jedyny efekt ujemny takiego mixu to niemożliwość dochowania się narybku galaxy.

Natomiast kilkakrotnie tarły mi się w tym zbiorniku ostrogony. Ponieważ nie decydowałem się na przeniesienie narybku do baniaka tarliskowego, a parka tarła mi się w tym baniaku przeżywalność narybku jest bardzo mała. Spowodowane jest to tym przede wszy tkim, że aranżacja nie pozwala maluchom na skuteczne schronienie się przed dorosłymi osobnikami.



Tak wyglądał zbiornik w marcu 2008, gdy lotos rozrósł się już do sporych jak na ten litraż rozmiarów i gdy systematycznie puszczał liście nawodne.

Lotos czerwony sprawił, że biotop nie jest już stricte biotopem ale moim skromnym zdaniem aranżacja na tym zyskała. w początkowym okresie pozwalałem mu wypuszczaliście nawodne. W końcu zacząłem je ostro przycinać, podcinałem także korzenie naokoło bulwy i od pewnego czasu liści nawodnych nie wypuszcza.

Chciałbym tez zwrócić uwagę na tylną szybę, która mi przez te cztery miesiące pomiędzy listopadem 07, a marcem 08 zagloniła się na brązowo - zielono. nigdy nie bawiłem się w skrobanie zielenic i okrzemków z tylnej szyby, a uzyskany efekt bardzo mi się podoba.

Poza zielenicami i okrzemkami z tyłu właściwie nie zaobserwowałem większej aktywności glonów, sporadycznie pojawiają mi się okrzemki na froncie ale wystarczy raz na kilka tygodni użyć karty magnetycznej i po kłopocie.

Od czasu postawienia drugiego baniaka 225L krewetki sukcesywnie wyławiam i przenoszę do większego litrażu. Pozostały w tym baniaku jeszcze dwie bądź trzy sztuki.

Z ostatniego tarła ostrogonów przetrwało i pływa obecnie 7 sztuk narybku o wielkości około 5 mm.



Powyżej obecna aranżacja z lipca 2008.

Lewa strona jest już dość mocno zarośnięta mchem, podobny efekt chciałbym osiągnąć po prawej stronie na tylnim planie.

Jeśli chodzi o obecną obsługę baniaka najwięcej czasu zajmuje mi usuwanie nieczystości z gałęzatki - zwłaszcza tego egzemplarza przy przedniej szybie. Nie wyciągam jej w tym celu z baniaka, choć jest to najskuteczniejsza metoda, by nie naruszyć podłoża i mchu obok. Przy okazji sporadycznych podmian odsysam świństwa z jej powierzchni wężykiem. Nie jest to metoda całkowicie skuteczna co widać na ostatniej fotce ale powiedzmy że efekt jest zadowalający.

Co dalej planuję z tym baniakiem zrobić?

Właściwie jest to teraz baniak mojej starszej córki, więc bez porozumienia z nią nic.

Ale ustaliliśmy, że przede wszystkim pozostałe krewetki opuszczą go wkrótce.
Docelowo pozostanie też tylko parka ostrogonów. Maluchy po podrośnięciu pójdą jak zwykle w dobre ręce.

Zaczęliśmy także dosadzać mchu jako że chciałbym więcej uwagi poświęcić rozmnożeniu galaxy co na pewno właścicielce się spodoba jeśli nasze wysiłki zakończą się sukcesem. Trzeba też będzie zbadać wreszcie parametry wody i ewentualnie skorygować je lekko pod kątem wymagań tarliskowych.

(P.S. powiem szczerze że obecna aranżacja jest przejawem totalnego bezguścia i lenistwa. muszę koniecznie coś z tym zrobić)


Ogród Botaniczny w Poznaniu


Link 19.07.2008 :: 00:53 Komentuj (0)


nie będę się tutaj rozwodził nad historią i teraźniejszością naszego poznańskiego ogrodu botanicznego.

powiem tylko, że powstał w latach 20tych ubiegłego wieku, a obecnie zajmuje ponad 20 hektarów powierzchni.

polecam wszystkim poznaniakom, którzy dotychczas przeoczyli, oraz wszytkim przyjezdnym, którzy mają kilka godzin czasu i niekoniecznie mają chęć poświęcić ich na wycieczkę po Kupcu Poznańskim.

w ogrodzie na prawdę można wypocząć i poszaleć z aparatem. i to za darmo ...

poniżej dosłownie kilka fotek z mojej ubiegłorocznej eskapady w okresie letnim.











pajęczaki cz.II


Link 20.07.2008 :: 17:03 Komentuj (3)

lejkowiec labiryntowy agelena labyrinthica



Dość liczny, występuje zwykle na roślinach niskopiennych. żeruje na sieci łownej rozbudowanej naokoło gniazda w kształcie labiryntowego korytarza zbudowanego także z sieci.

Dorasta do 15 mm, poluje na owady, które dostaną się na jego "dywanową" sieć.


kwardatnik trzcinowy tetragnatha extensa




Pająk o bardzo smukłym ciele, długich odnóżach i odwłoku o zielonkawym kolorze.
Buduje sieci łowne w kształcie koła z charakterystycznym pustym środkiem - "pępkiem".

Zwykle przesiaduje na roślinach wyciągając przednie odnóża daleko przed siebie, a tylne daleko za siebie, przez co przypomina kawałek rośliny.

Zamieszkuje nabrzeża wód, zawsze gęsto zarośnięte. Dorasta do 12 mm, samiec wyposażony jest w wyjątkowo dużych rozmiarów szczękoczułki, którymi w trakcie kopulacji przytrzymuje szczękoczułki samicy, dzięki czemu unika ataków samicy.


krzyżak ogrodowy araneus diadematus (także na fotkach poniżej)



Krzyżak ogrodowy to najliczniej występujący u nas przedstawiciel z rodziny krzyżakowatych araneidae . Występuje w lasach, ogrodach i jest bardzo liczny.

Rozpina dużą okrągłą sieć łowną na wysokości powyżej metra. Zwykle oczekuje ofiary siedząc w samym środku sieci, a o uwięzieniu owada informują go drgania nici sygnalizacyjnej. sieć taką pająk ten buduje codziennie od nowa - krótko po wschodzie słońca, a starą zjada.



Samice, większe od samców dorastają do 15 mm, ubarwienie jest różnorakie ale zawsze na odwłoku znaleźć można wzór w kształcie krzyża.



błonkówki cz. II - szerszenie


Link 19.08.2008 :: 23:54 Komentuj (0)
szerszeń pospolity vespa crabro

chyba największy przedstawiciel rodziny osowatych vespidae i uważany za jednego z najniebezpieczniejszych




występują głównie w lasach i ogrodach. gniazda zakładają zwykle w dziuplach drzew. wszytkie moje zdjęcia robiłem osobnikom pochodzącym z gniazda założonego w nieużywanym kominie.



społeczność kastowa podobnie jak u pszczół. królowa + robotnice + samce (trutnie), każda grupa spełnia odrębne zadania.



żywią się owadami (przede wszytkim innymi błonkówkami; w formie płynnej) sokami owoców i drzew



atakują wstrzykując jad żądłem na końcu odwłoka. jad szerszenia nie jest bardziej toksyczny niż jad osy pospolitej ale zwykle poukąszeniu dostaje się do krwiobiegu o wiele większa dawka niż przy ukąszeniu osy.













225L cd. relacji (3)


Link 22.08.2008 :: 16:29 Komentuj (1)


dzień 115


kwartalna spowiedź - z prawie 4- miesięcznego bytu zbiornika:



baniak prowadzę dość rygorystycznie kierując się wskazaniami Diany dot. LT z wyjątkiem podłoża, które zawierało więcej nawozu niż się ogólnie zaleca (osmovit w granulkach, także torf i dolomit) i jeszcze je dodatkowo wzbogaciłem na zasadzie eksperymentu o kompost i lateryt.


oświetlenie jak na LT dość silne - z samych świetlówek równo 0.5 w/L - dodatkowo jeszcze były odbłyśniki, które zalepiłem 3tyg. temu. od samego początku okres naświetlania około 11h na dobę.



nawożenie tylko sporadycznie k2so4



filtracja: po włączeniu filtra w maju już go nie wyłączałem ale chodzi na minimum. minimalny ruch tafli wody - widać właściwie tylko po żarciu jak się powrzuceniu rozchodzi po tafli. filtr nie czyszczony. ciekawe czy to jeszcze nitryfikator czy już denitryfikator? ale nie zamulony - po podkręceniu przepływu hula, że asz miło.



co z glonami?

z wyjątkiem tygodniowego zakwitu wody (chyba w maju), który pokonałem włączając filtr z częstą wymianą waty jako prefiltra, inwazji glonów nie było. szyby wymagały delikatnego przeczyszczenia raz na tydzień kartą magnetyczną (głównie tył - chciałem utrzymać całkowity efekt czarnego tła). po redukcji światła (odbłyśniki) brak jakiegokolwiek nalotu. nic zero glonów - nawet zielenic co tak na prawdę wcale tak dobrze nie wróży. woda wyjałowiona totalnie. nawet nie testuję stężeń. (zwykle delikatny osad zielenic na szybach traktuję jako symptom dobrych parametrów wody). aha bym zapomniał. sporadyczne występowanie sinic na podłożu w początkowym okresie - ustąpiły bez ingerencji



rośliny

z wszystkich gatunków które sadziłem nie przyjęła mi się blyxa (już o niej zapomniałem) i Mayaca Sellowiana (urosła na kilka cm i stoi - mało światła). no i parva na pierwszym planie - tester mojej cierpliwości (też mało światła). reszta roślin rośnie aż za szybko zwłaszcza polewej stronie. konieczne przycinanie. korzenie bardzo rosrośnięte i zdrowe. (mam podgląd gdyż baniak stoi na samym stelażu bez płyty więc widzę dno od spodu). mikrosorium po usunięciu roślin pływających lekko odżyło. coś tam dla niego zostaje składników.



podłoże

nie odmulane. przez pewien czas przy przedniej szybie były widoczne strefy beztlenowe. wraz z ukorzenianiem się zielska ustąpiły same. one tamna pewno są ale denitryfikacja w podłożu jest jak najbardziej wskazana. i zwiększa się dostępność składników mineralnych dla roślin. każde przesadzanie, dosadzanie roślin powoduje ulatnianie się dwutlenku węgla z podłoża (bąbelki). jest go tam dużo a to dobrze.



pielęgnacja

w ciągu tego okresu jedna podmiana wody w pierwszym miesiącu (chyba 60L). i cały okres tylko dolewki kranówy - 5l na cztery dni (tyle co odparuje). nie uzpełniam RO gdyż woda i tak jest jałowa. nie ma to sensu.



największy problem

utrzymanie odpowiedniego stężenia co2 w słupie wody a zwłaszcza dostępność węgla dla roslin w odpowiedniej formie. właściwie bez dodatkowego nawożenia co2 jest to niemożliwe. woda ma cały czas odczyn zasadowy. osadzający się na liściach węglan wapnia świadczy o tym że rośliny radzą sobie z jego pobieraniem wykorzystując wodorowęglany. co prawda żyzne podłoża w długim czasie (bez względu na to czy są na początku kwaśne czy zasadowe) dążą do ph obojętnego, a wpływ pH podłoża na pH wody jest znamienny - u mnie na razie (chyba) nie jest wystarczający. tak czy siak efekt tej reakcji do estetycznych nie należy. co prawda wydajemi się (po prawie 3-tygodniowej nieobecności), że intensywnośćtej reakcji po zalepieniu odbłyśnikow trochę zmalała ale to za krótko na jakieś daleko idące wnioski.



to tyle. mam nadzieję, że to podłoże mnie już niczym nie zaskoczy. że logicznie myślę i kombinuję.


Zoo - Botanica 2008 cz. I - aranżacje


Link 16.09.2008 :: 10:39 Komentuj (0)
corocznie staram się "zaliczyć" przynajmniej jedną imprezę akwarystyczną w naszym kraju. jeśli czas pozwala więcej.

w tym roku we wrześniu (12-14) odbyły się kolejne targi akwarystyczno terrarystyczne w Hali Stulecia we Wrocławiu - no i padło na Wrocław

taki wyjazd to dla mnie zawsze okazja do odświerzenia starych znajomości i zawarcia nowych, poszperania trochę w ofercie firm, a przede wszytkim do wzbogacenia swojej bazy o nowe fotki aranżacji i ryb.

niestety o dobre fotki aranżacji w realiach targowych jest dość trudno. po piersze wszechobecne oświetlenie z różnych źródeł nie pozwala na unikniecie refleksów i odbić na szybach zbiorników. po drugie część zbiorników to aranżacje dwustronne - bez tła - co niestety nie uatrakcyjnia walorów estetycznych zdjęć a ruch za zbiornikiem często rozprasza fotografującego (na wysokości kilkudziesięciu cm o to nie trudno :). no i po trzecie tłumy: dzieciaki przyklejone z nosami do szyb, częste szturchnięcia i tak dalej.

ja się jakoś w takich warunkach nie do końca potrafię odnaleść. zdecydowanie wolę łono natury. pewno kiepski ze mnie fotograf.

poniżej fotki kilku zbiorników tegotocznych targów. bez zbędnego komentarza































Zoo - Botanica 2008 cz. II - dyskowce


Link 16.09.2008 :: 13:20 Komentuj (0)
fotek ryb jest trochę więcej niż jestem w stanie zamieścić w jednym wpisie a zatem na początek tylko dyskowce. wszytkie egzemplarze pochodzą ze zbiorników prezentowanych na targach przez Pana Jacka Dymka z firmy ARGUS (www.argusakwarystyka.pl), natomiast właścicielem ryb jest znany hodowca - Pan Stanisław Kaczorowski (www.naturadiscus.pl).





























mcharium 25L aranżacja biurkowa


Link 18.11.2008 :: 15:03 Komentuj (0)
witam!

to pierwsza odsłona mojego małego baniaczka biurowego w pracy. i moja pierwsza praca koncepcyjna w stylu "zrób baniak w taki sposób by współpracownicy cmokali z zachwytu"

litraż: 25L standard, szkło float


światło: 2 x 7W 7200K // Atman


filtracja: kaskada AquaClear 20 ustawiona na minimum


grzanie: brak. temp około 22C


podłoże: Rio Tesco cat's gravel, (koci żwir niezbrylający marki TESCO)


dekoracje: lava stone, lava moss balls, bonsai driftwood


nawożenie: brak. docelowo PG w miarę potrzeb i k2so4


woda: z kranu pH = 7,5, kH = 10, będzie mieszanka z RO


flora: X-mass, weeping, creeping, anubias nana


fauna: prawdopodobnie "cristal red" albo "hummel" w zależności od dostępności i pH.


baniaczek zalany 05.11.2008, zazieleniony 12.11.2008

"hardscape" - fotka z 05.11.2008



"landscape" - fotki z 17/18.11.2008







uwagi: wszytkie moje dotychczasowe baniaczki biurkowe w pracy to były albo przechowalnie zielska albo różnego typu eksperymenty na różnych substratach, które niestety nie znajdowały zrozumienia u osób mnie odwiedzających. więc tym razem poszedlem w "komercję" i mam nadzieję ze efekt będzie tym razem zadowalający. a przy okazji pobawie się w hodowlę krewetek. no chyba że mi coś odbije i "wpłynie" tam jakiś unikatowy gatunek płetwiasty.



fotki niektóre niedoświetlone. z uwagi na usytuowanie baniaka nie mam możliwości pstrykania w ciemności, a zatem przy doświetlonych fotkach odbija się na szybie przeciwległa ściana. ale idzie zima, słońca będzie coraz mniej więc z czasem "dam radę".


historia 45L - III- "nasza zatoczka"


Link 25.11.2008 :: 23:58 Komentuj (0)
update wątku. mój birmański strumień z biegiem czasu został przemianowany na "naszą zatoczkę"



to ostatnia fotka tej aranżacji, która już nie istnieje - zlikwidowana została 21.11.08. i na tym skończyła się historia baniaczka 45L jako aranżacji typowo roślinnej. teraz w baniaku gości mała tanga

ale po kolei.

w lipcu przeniosłem wszystkie zwartki i krewetki z tego baniaczka do 225L. zamiast nich pojawiło sie trochę mchu. od tego czasu właścicielką i opiekunką baniaka stała się moja córka (7 lat).
do jej obowiązków należało karmienie ryb, dolewanie wody odparowanej i wymiana 5L co dwa tygodnie(to z moją pomocą). pozostałe obowiązki czyli: "obserwacja czy wszytko jest tak jak powinno i nie szykuje się tragedia" należały do mnie. na szczęście nie zabierały mi zbyt dużo czasu.

po pozbyciu się krewetek i paru stymulacjach zaczęły pojawiać się w zbiorniku male galaxy. ale największe zainteresowanie właścicielki i jej młodzej siotry zwracały zatoczki a zwlaszcza to jak cyt: "...pomykają głową do góry po tafli wody..."

tak jak te poniżej:

>



jak widać baniakowi już dawno przydałaby się ingerencja fryzjera ale ze względu na narybek nie wkładaliśmy "rączek" do baniaka.

ponieważ Julka była bardzo niezadowolona z faktu, iż przy takim zamszonieniu baniaka ryby są trudno dostrzegalne, a na dodatek nic w tym baniaku się nie dzieje specjalnego doszlismy już jakiś czas temu do porozumienia, że trzeba sprobować czegoś nowego i baniak w przyszłości stanie się siedliskiem muszlowców.

dokonało się to w ostatni weekend.

wszyscy dotychczasowi mieszkańcy zawędrowali do 225L i ślad po nich zaginął.

lotos także przesadzony. do wydania zostały korzenie obrośnięte mchami.




||